Gowin: Przypominamy bardziej dwa plemiona niż naród

- Czas na refleksję, nad tym co nas łączy, bo ta kampania bardzo nas podzieliła - mówił w TVN24 były wicepremier, Jarosław Gowin.

Aktualizacja: 12.07.2020 22:14 Publikacja: 12.07.2020 22:03

Gowin: Przypominamy bardziej dwa plemiona niż naród

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Gowin, lider Porozumienia, który przyczynił się do tego, że wybory prezydenckie nie odbyły się 10 maja w trybie korespondencyjnym (Gowin groził zablokowaniem nowelizacji ordynacji wyborczej, wbrew stanowisku PiS, Solidarnej Polski, a nawet części Porozumienia, ostatecznie poparł nowelizację w zamian za to, że wybory nie odbyły się 10 maja) stwierdził, że jego zachowanie w tamtym czasie "było obowiązkiem".

- Nie miałem wątpliwości, że powinienem podać się do dymisji (Gowin w tamtym czasie zrezygnował ze stanowiska wicepremiera) w imię tego, by można było głosować w sposób bezpieczny i demokratyczny - mówił.

Jednocześnie lider Porozumienia wskazał, że "to co go martwi, to to, że Polska pękła na pół".

- Mam na myśli nie tylko wyrównany wynik, ale także skalę emocji po jednej i drugiej stronie - dodał.

- Na pewno w tej kampanii padło wiele słów ostrych, nie tylko po naszej stronie - podkreślał.

- Teraz najważniejsze jest, abyśmy przestali się rozliczać, musimy zacząć sklejać Polskę. Podstawowe zadanie, podstawowy obowiązek przyszłego prezydenta, to rozpoczęcie procesu jednania dwóch zwaśnionych plemion - ocenił Gowin.

- Dziś bardziej przypominamy dwa zwaśnione plemiona niż jeden naród - ubolewał.

Gowin wskazywał też, że przed politykami stoją obecnie takie wyzwania jak "przygotowanie się na II falę epidemii, ratowanie gospodarki, dyskusja o przyszłości Europy".

Z badania exit poll przeprowadzonego przez IPSOS wynika, że wybory nieznacznie - z wynikiem 50,4 proc. głosów - wygrał prezydent Andrzej Duda. IPSOS zastrzega jednak, że różnica jest na tyle mała, że obecnie nie można wskazać zwycięzcy wyborów.

Gowin, lider Porozumienia, który przyczynił się do tego, że wybory prezydenckie nie odbyły się 10 maja w trybie korespondencyjnym (Gowin groził zablokowaniem nowelizacji ordynacji wyborczej, wbrew stanowisku PiS, Solidarnej Polski, a nawet części Porozumienia, ostatecznie poparł nowelizację w zamian za to, że wybory nie odbyły się 10 maja) stwierdził, że jego zachowanie w tamtym czasie "było obowiązkiem".

- Nie miałem wątpliwości, że powinienem podać się do dymisji (Gowin w tamtym czasie zrezygnował ze stanowiska wicepremiera) w imię tego, by można było głosować w sposób bezpieczny i demokratyczny - mówił.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wydarzenia
RZECZo...: powiedzieli nam
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Wydarzenia
Nie mogłem uwierzyć w to, co widzę
Wydarzenia
Polscy eksporterzy podbijają kolejne rynki. Przedsiębiorco, skorzystaj ze wsparcia w ekspansji zagranicznej!
Materiał Promocyjny
Jakie możliwości rozwoju ma Twój biznes za granicą? Poznaj krajowe programy, które wspierają rodzime marki
Wydarzenia
Żurek, bigos, gęś czy kaczka – w lokalach w całym kraju rusza Tydzień Kuchni Polskiej