Tekst z archiwum tygodnika "Uważam Rze"
Radosław Sikorski, domagając się oficjalnie zwrotu wraku prezydenckiego samolotu, wywołał oficjalną reakcję Władimira Putina. Rosyjski prezydent oświadczył, że jeśli chodzi o termin zwrotu wraku, to „wszystko jest w rękach śledczych". To oczywiście żart, bo rosyjscy prokuratorzy realizują precyzyjnie instrukcje Putina. Obok tradycyjnego cynizmu po raz kolejny można było dostrzec silny ładunek emocjonalny, który zawsze towarzyszył Putinowi, gdy odnosił się do polityki Lecha Kaczyńskiego. Można było odnieść wrażenie, że sprawa wraku jest dla niego ważna, bo dotyczy rzeczy związanej z jego osobistym wrogiem. Przetrzymywanie wraku jest swojego rodzaju zemstą Putina na nieżyjącym polskim prezydencie.