Reklama

Rozumu w polityce jest jak na lekarstwo

?Posłowie, którzy przy wykroczeniach drogowych chronią się za immunitetem, niszczą wizerunek parlamentu, parlamentaryzmu i demokracji w Polsce - mówi Eryk Mistewicz, ekspert marketingu politycznego

Publikacja: 06.02.2014 21:04

Rz: Powraca temat immunitetów parlamentarzystów – tym razem zainteresował się nimi rzecznik praw obywatelskich. Czy immunitet jest jeszcze dzisiaj potrzebny?

Eryk Mistewicz:

Wizerunek parlamentu nigdy nie był tak zły. Stało się to za sprawą posłów, którzy lekceważą sobie jedną z podstawowych zasad: równości wobec prawa. Immunitet mający uzasadnienie jako obrona przed represją polityczną, po to by poseł mógł bezpiecznie dojechać z Sejmu i na Sejm, jest dzisiaj nadużywany. Ale jest potrzebny.

Immunitet stawia posłów ponad prawem?

Posłowie, którzy przy wykroczeniach drogowych chronią się za immunitetem, niszczą wizerunek parlamentu, parlamentaryzmu i demokracji w Polsce. To sprawia m.in., że rośnie niechęć do całej klasy politycznej. A to przedkłada się na mniejszą frekwencje wyborczą.

Reklama
Reklama

Czy w takim razie należałoby znieść immunitety parlamentarne?

Nie chodzi o to, aby instytucję immunitetu całkowicie zlikwidować. To instytucja użyteczna i potrzebna w kwestiach wielkiej polityki.

Natomiast w sprawach, w których posłowie się dziś za immunitetem kryją, jest wypaczeniem tej idei. Co ważne, nie przypominam sobie w ostatnich 20 czy 25 latach, aby immunitet chronił posła czy senatora przed rzeczywistymi represjami z przyczyn politycznych, w związku z wykonywaniem przez niego mandatu.

Czy polska polityka nie kompromituje się wystarczająco? Czy nadużywanie immunitetów ma aż taki wpływ na wizerunek parlamentu?

Kwestia nadużywania immunitetu jest moim zdaniem jedną z kluczowych kwestii wpływających w Polsce na postrzeganie polityki. W mediach, nie tylko zresztą w tabloidach, w kontekście polityków królują: alkohol, seks, pieniądze i właśnie nadużywanie władzy. W innych krajach mamy do czynienia z arystokracją rozumu, w Polsce jest jej jak na lekarstwo.

Wymawianie się immunitetem nadszarpuje wizerunek demokracji czy raczej partii politycznych?

Reklama
Reklama

Przeciętny Polak, z wyjątkiem kilku procent społeczeństwa zainteresowanego polityką, nie wie, z jakiej partii jest konkretny poseł czy senator. To są ci „oni", którzy rządzą krajem, są politykami i nie zasługują na szacunek; nieważne, z jakich ugrupowań pochodzą. W ten sposób degeneruje się cała sfera publiczna.

—rozmawiała ?Agnieszka Kalinowska

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama