Dwa dni temu w jednym z warszawskich tramwajów nastolatki zaatakowały swoje rówieśniczki.
Do komendy zgłosiły się osoby pokrzywdzone. Funkcjonariuszom udało się ustalić kim były uczestniczki bijatyki. Policjanci gromadzą materiał dowodowy w sprawie.
- Dalsze czynności będą prowadzone pod nadzorem prokuratury – powiedziała w rozmowie z TVN Warszawa Edyta Adamus z komendy stołecznej. - Zatrzymana zostanie przewieziona do prokuratury. To prokurator zdecyduje o kwalifikacji czynu i możliwym postawieniu zarzutów - dodaje Joanna Węgrzyniak z praskiej komendy.
Śledczy apelują do świadków zdarzenia, aby zgłaszali się do Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII, ul. Grenadierów 73/75, tel. do dyżurnego jednostki: (22)603-76-55.
O bójce w tramwaju pisaliśmy wczoraj. Czytaj więcej na ten temat
Awantura miała ciąg dalszy. Do Kontaktu 24 zgłosił się jeden ze świadków sytuacji i opowiedział, że dziewczyny po wyjściu z tramwaju (które zostało zarejestrowane na wideo jako ostatnie zdarzenie) wsiadły z powrotem tylnymi drzwiami. Mężczyzna próbował je wyprowadzić, nastolatki zabrały mężczyźnie okulary i wyszły. Na przystanku miała miejsce kolejna szarpanina, podczas której dziewczyny ugryzły pasażera. Mimowolni świadkowie bójki uznali, że to mężczyzna zaatakował dziewczyny i próbowali im pomóc. Jedna z kobiet chciała zadzwonić na policję, ale agresorki ukradły jej telefon i uciekły. W związku z kradzieżą wszczęto śledztwo ws. rozboju.