- Prawda o katastrofie smoleńskiej została wyjaśniona. Piloci byli poddani politycznej presji. Jarosław Kaczyński wie, ile ponosi politycznej odpowiedzialności za to, co się w Smoleńsku zdarzyło - powiedział w TVN24 Donald Tusk, ujawniając szczegóły swej rozmowy z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

- Po 11 latach jakaś kolejna próba obciążania prezydenta Lecha Kaczyńskiego winą za tę tragedię za pomocą jakichś – nie mam żadnych wątpliwości – wymyślonych rzekomych rozmów, które panowie odbywali wiele lat temu, o których nagle przypomina sobie po 11 latach - skomentował słowa byłego premiera Jacek Sasin. 

- Widać że Donald Tusk jest tym człowiekiem, który chce uciec od odpowiedzialności za to, co się wydarzyło, a od tej odpowiedzialności nie ucieknie, bo był wtedy premierem, człowiekiem który decydował o tym, jak to śledztwo będzie przebiegało. To on zdecydował o tym, że zastosowano niewłaściwą podstawę prawną - dodał wicepremier w rozmowie z RMF FM.

- Ani komisja Anodiny, ani komisja Laska i Miller niczego nie wyjaśniła, ale efektem było stworzenie fałszerstwa - ocenił Sasin. Mówiąc o opóźnianej publikacji raportu podkomisji smoleńskiej, ocenił, że "inaczej rzecz by wyglądała, gdyby to było 5 lat po katastrofie".

- Z tego, co wiem w najbliższym czasie raport zostanie opublikowany. To jest jest raczej kwestia najbliższych dni - dodał.

Wicepremier mówił również o sytuacji w Zjednoczonej Prawicy. - Atmosfera jest dosyć podgrzana na linii PiS – koalicjanci - powiedział Sasin. Zaapelował do koalicjantów o "umiar i rozsądek". 

- Trudno mi zaakceptować to, że nasi koalicjanci w niektórych głosowaniach głosują inaczej - komentował.