Reklama

To wielki gest moralny i polityczny

Dla nas ta zbrodnia ma szczególne znaczenie, bo to zbrodnia, która nie miała precedensu - podkreśla Adam Rotfeld

Publikacja: 03.02.2010 20:10

Adam Rotfeld

Adam Rotfeld

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

[b]"RZ": Czy z zaproszenia Władimira Putina dla premiera Donalda Tuska wynika jednoznacznie, że premier Rosji będzie na obchodach w Katyniu?[/b]

[b]Adam Rotfeld:[/b] Tak. Coś takiego zdarza się pierwszy raz. Szef rosyjskiego rządu zaprasza polskiego premiera na wspólne obchody w Katyniu. To jest wydarzenie, zmiana dotychczasowego kierunku. Wymowa polityczna i etyczno-moralna tego gestu jest bardzo duża.

[b]Jak traktować takie zaproszenie, skoro uroczystości są organizowane przez stronę polską? [/b]

Uroczystości odbywają się na terenie Federacji Rosyjskiej. Choć są organizowane przez stronę polską, to do tej pory było niezręcznością, że nie pojawiał się na nich przedstawiciel rosyjskich władz. Reprezentacja była na bardzo niskim szczeblu, poniżej gubernatora. To budziło jakiś wewnętrzny protest. Zaproszenie rosyjskiego premiera do wspólnego uczczenia pamięci ofiar wskazuje na powrót naszych krajów do normalnych stosunków.

[b]Czy to krok do tego, by Rosja więcej nie odcinała się od tej zbrodni? [/b]

Reklama
Reklama

Proszę pamiętać, że ten gest strony rosyjskiej był możliwy dopiero po 20 latach transformacji. Ten proces będzie więc trwał. Są sprawy, których nie da się jednorazowym faktem odfajkować, bo to dotyczy wspólnej pamięci. Rosjanie wspominają swoich jeńców, którzy zmarli w polskiej niewoli, a my naszych żołnierzy, którzy w niewoli zostali zamordowani. Dla nas ta zbrodnia ma szczególne znaczenie, bo to zbrodnia, która nie miała precedensu. W celach politycznych wymordowano jeńców.

[b]Dopiero co komentowano nieobecność rosyjskich władz na obchodach rocznicowych Auschwitz. Skąd taka nagła zmiana?[/b]

W sprawie obchodów wyzwolenia obozu w Auschwitz oczekiwania dotyczące gości były zawyżone. Z wyjątkiem premiera Izraela Beniamina Netanjahu, którego nieobecność byłaby dużą niezręcznością, nie było żadnych innych zagranicznych przywódców. Uznano, że najważniejszy jest tym razem element edukacyjny tej rocznicy. Dlatego byli przede wszystkim przedstawiciele zagranicznych rządów, którzy odpowiadają za naukę. A wspólne obchody w Katyniu to ukoronowanie, choć nie zamknięcie procesu, który trwa od dwóch lat. Od pierwszych rozmów Katyń był na porządku dziennym. W polsko-rosyjskiej grupie ds. trudnych, którą kieruję z naszej strony, cały czas szukaliśmy sposobu, jak godnie uczcić ofiary.

[b]Jak przebiegała cała rozmowa?[/b]

Inicjatywa wyszła ze strony rosyjskiej. Jak zawsze premierowi Tuskowi towarzyszyło kilka osób. Padło zaproszenie, które zostało przyjęte z uznaniem przez pana premiera. Poruszane były też sprawy rozwoju stosunków od ostatniej wizyty premiera Władimira Putina na Westerplatte. Odnotowano bardzo dobry rozwój kontaktów, m.in. między Cerkwią i Kościołem w Polsce.

[i]—rozmawiał Wojciech Lorenz[/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama