Reklama

Wódka na Euro 2012 utknęła w magazynach

Mistrzostwa okazją do zarobku. Polmos Józefów zrobił wódkę 2012. Jeżeli nie dostanie pozwoleń, może jej nie sprzedać. W magazynach podwarszawskiej wytwórni wódek Polmos Józefów znajduje się około 100 tysięcy butelek. Jej wartość rynkowa to ponad milion złotych – ustaliła "Rzeczpospolita".

Aktualizacja: 04.04.2008 03:18 Publikacja: 03.04.2008 20:36

Wódka na Euro 2012 utknęła w magazynach

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Jednak firma alkoholu nie sprzedaje, bo nie ma zgody na wykorzystywanie znaków związanych z Euro 2012. Sprzedaż towaru bez jej uzyskania może kosztować spółkę miliony złotych odszkodowania, np. dla UEFA. – Najpierw zdobywa się potrzebne dokumenty, a dopiero potem zaczyna produkcję – twierdzi nasz rozmówca z branży alkoholowej. Czy wódka może trafić do sklepów? Prezes Polmosu Józefów Marek Lipniak jest optymistą. W rozmowie z "Rz" tłumaczy, że trwają konsultacje z prawnikami.

– Termin rozpoczęcia sprzedaży zależy od uzyskania odpowiednich opinii i ekspertyz – mówi. Przyznaje, że zarząd spółki już rok temu wystąpił z prośbą o pozwolenia m.in. do UEFA. Zwrócił się także do Urzędu Patentowego o zarejestrowanie nazwy wódki. – Z uwagi na równoczesne starania podjęte przez konkurencyjne zakłady i procedury wewnętrzne UEFA proces ten się wydłuża – dodaje.

Rozmówcy "Rz" wskazują jednak, że wódka 2012 prawdopodobnie nigdy nie znajdzie się w sklepach.

– Posiadaczem praw do znaku mistrzostw Europy 2012 jest UEFA i tam trzeba składać wnioski. Nie jest jednak możliwe, aby alkohole wysokoprocentowe otrzymały licencję UEFA na wykorzystanie symboliki Euro. UEFA może udzielić zgody na wykorzystanie symboliki Euro przez producentów alkoholi niskoprocentowych – powiedziała "Rz" Katarzyna Kozłowska z biura prasowego spółki PL 2012, która zajmuje się sprawami związanymi z przygotowaniami Polski do Euro.

Co więc się stanie ze zmagazynowaną wódką? Pewnie trafi do sklepów pod inną nazwą. Wystarczy zmienić etykiety. – Zarówno butelki, jak i alkohol rektyfikowany są produktem, który zostanie ponownie użyty – mówi Lipniak. Zapewnia, że koszty w takim przypadku wyniosą jedynie kilka tysięcy złotych.

Reklama
Reklama

Znajdująca się w magazynach wódka 2012 to partia próbna. Dopiero jej sprzedaż miałaby pokazać, czy produkcja liczona w milionach litrów – a takie były zamiary – byłaby opłacalna.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama