Reklama

Premier dobry, rząd słaby, konkurencji brak

Radosław Sikorski najlepszym ministrem w gabinecie Donalda Tuska. 30 proc. badanych dobrze ocenia pracę rządu, 62 proc. źle

Aktualizacja: 13.11.2008 11:06 Publikacja: 12.11.2008 20:16

Premier dobry, rząd słaby, konkurencji brak

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Szef rządu Donald Tusk po roku funkcjonowania w tej roli jest lepiej postrzegany niż jego gabinet. Jego pracę dobrze ocenia 48 proc.

Według badań GfK Polonia dla "Rz" (telefoniczny sondaż z 6 – 7 listopada, 500 osób) najbardziej cenimy politykę zagraniczną rządu, a najmniej – radzenie sobie z protestami społecznymi.

– 30 proc. pozytywnych ocen to znakomity wynik, jak na tak słaby i prowincjonalny rząd – ocenia profesor socjologii Jacek Wódz z Uniwersytetu Śląskiego. On sam daje gabinetowi Tuska trzy z minusem, zarzuca mu głównie brak planu politycznego.

– Większość ministrów z szefem rządu na czele sprawia wrażenie, że czeka na inne, lepsze posady – mówi Wódz. – Premier czeka na prezydenturę, wicepremier Grzegorz Schetyna na to, że zostanie premierem, a Bogdan Klich czy Barbara Kudrycka na przyszłoroczne eurowybory, które umożliwią im ucieczkę ze stanowisk. Jedynie Radosław Sikorski i Jacek Rostowski to ministrowie na europejskim poziomie.

Prof. socjologii Ireneusz Krzemiński uważa, że rząd, który w pierwszych miesiącach działalności unikał trudnych wyzwań, ostatnio zmienił się na lepsze.

Reklama
Reklama

– Postawiłbym tej ekipie trzy z plusem, bo na razie główne jej osiągnięcie to przygotowanie ustawy o emeryturach pomostowych i twarde, ale słuszne negocjacje ze związkowcami w tej sprawie – wylicza Krzemiński. – Innych dokonań nie ma.

Socjolog zastrzega, że jeśli uda się reforma zdrowia, edukacji czy nauki, to jego ocena zdecydowanie pójdzie w górę. – Mam nadzieję, że tak się stanie dzięki pracy minister Katarzyny Hall i Barbary Kudryckiej – mówi Ireneusz Krzemiński.

Jednak Jacek Wódz jest zdania, że reforma zdrowia z całą pewnością się nie uda. Dlaczego?

– Bo Platformie na tym nie zależy – mówi twardo socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. – Woli, żeby winą za brak tej reformy obciążony był prezydent Lech Kaczyński.

Według Wodza tajemnica popularności rządu PO – PSL tkwi głównie w tym, że ludzie patrzą na rządzących przez pryzmat PiS. – A na takim tle nawet trzynoga krowa miałaby szansę na tytuł Miss Polonia – ironizuje. – Dlatego rząd Tuska ma zapewniony sukces w przyszłorocznych wyborach do europarlamentu i w wyborach prezydenckich za dwa lata.

Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO, jest jednak zadowolony z oceny, jaką Polacy wystawili rządowi.

Reklama
Reklama

– Zmiany, które proponujemy w zakresie emerytur pomostowch, reformy edukacyjnej czy służby zdrowia, nie mogą poprawiać notowań rządu, bo każdy woli zachować przywileje, niż je stracić – podkreśla Dolniak. – Ale przecież nie pracujemy dla poklasku społecznego, tylko po to, żeby wypełnić przedwyborcze zobowiązania – przekonuje.

Wiceprzewodniczący klubu PO jest też zdania, że po wejściu w życie planowanych reform ludzie będą lepiej oceniać rząd: – Każdy miesiąc funkcjonowania nowoczesnej armii i policji, nowego ładu medialnego czy systemu edukacyjnego będzie okazją do weryfikacji tych ocen, i jestem pewien, że w przyszłości będą się one poprawiać.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama