Reklama

Świat musi się liczyć z Moskwą

Rosja ma zbyt wiele kart w ręku, aby można ją było ignorować na arenie międzynarodowej. Moskwa spróbuje ich użyć do umocnienia swojej pozycji

Publikacja: 26.11.2008 03:11

Władimir Putin i Dmitrij Miedwie-diew zapowiadali odbudowę potęgi

Władimir Putin i Dmitrij Miedwie-diew zapowiadali odbudowę potęgi

Foto: AP

– Nie należy się łudzić: słaba Rosja czasów Jelcyna już nie wróci. Ludzie tam znów uwierzyli, że Rosja jest mocarstwem – tłumaczy „Rz” Zdzisław Lachowski, ekspert Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI). Analitycy są jednak zdania, że kryzys finansowy wpłynie negatywnie na pozycję międzynarodową Rosji.

– Moskwa nie będzie mogła dyktować warunków innym graczom na arenie międzynarodowej czy wywierać na nich presji przy użyciu surowców energetycznych – podkreśla Wiktor Czumak z Międzynarodowego Centrum Badań Perspektywicznych w Kijowie. Rosja ma jednak aktywa inne niż ropa i gaz, które na długie lata czynią ją ważnym graczem polityki międzynarodowej. Przede wszystkim arsenał nuklearny.

– Kilkaset rakiet międzykontynentalnych, setki lub tysiące rakiet taktycznych. W interesie Zachodu jest, by ta broń była trzymana w bezpiecznym miejscu i aby Rosja nie dzieliła się swoją technologią z innymi – przypomina Tomas Valasek z Centrum Reformy Europejskiej w Londynie (CER). Wreszcie Rosja jest stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ i bez jej zgody trudno na przykład o powstrzymanie nuklearnych aspiracji Iranu poprzez obłożenie go sankcjami.

Rosja zdaje sobie jednak sprawę, że w świecie sojuszy militarnych i bloków gospodarczych jej głos nie brzmi wystarczająco głośno. Dlatego chce osłabić strategiczne znaczenie NATO i Unii Europejskiej, proponując zwołanie specjalnej konferencji na temat bezpieczeństwa w Europie. Prezydent Dmitrij Miedwiediew marzy, żeby następstwem tego był układ o bezpieczeństwie od Władywostoku do Vancouver.

– Rosja jest zainteresowana formowaniem nowego systemu bezpieczeństwa w Europie, ale klucz do powodzenia tego przedsięwzięcia znajduje się przede wszystkim w Waszyngtonie – mówi Władimir Żarychin z Instytutu Państw WNP w Moskwie. Wcale nie jest też pewne, co powie Unia Europejska. Co prawda Nicolas Sarkozy poparł pomysł samej konferencji, ale już wynikający z tego traktat może być trudny do przyjęcia dla UE.

Reklama
Reklama

– Sama Francja wcale nie zgadza się z pomysłami Miedwiediewa. Ale chce pokazać Rosji, że jej głos jest brany pod uwagę – mówi Valasek. Niejasne ciągle propozycje rosyjskiego prezydenta są niekorzystne, bo mówią o tworzeniu układu bezpieczeństwa z poszczególnymi krajami, a nie ich blokami. Ale z drugiej strony Miedwiediew proponuje wyrzeczenie się użycia siły dla rozwiązywania konfliktów międzynarodowych i niezgodę na jednostronne ustalanie granic.

Kreml może też używać instrumentów polityki zagranicznej w celu odwrócenia uwagi od problemów wewnętrznych.

– Kryzys nie pozwoli Rosji na realizację strategii wewnętrznej, skierowanej na podwyższenie życiowych standardów Rosjan. Wyjściem z sytuacji może być poszukiwanie zewnętrznego wroga – ocenia Wiktor Czumak.

Jak mówią eksperci, trzeba na nowo ułożyć stosunki z Rosją. – Nie zmienimy położenia Rosji, jej wielkości czy faktu, że chroni Europę przed częścią zagrożenia terrorystycznego – uważa Lachowski. Nie sprawdzi się ani wzajemna wrogość z czasów zimnej wojny, ani polityka ignorowania Rosji.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama