Jolanta Szczypińska zmarła 8 grudnia w wieku 61 lat. Posłanka PiS od kilkunastu lat walczyła z chorobą nowotworową, jednak zmarła w wyniku komplikacji po zabiegu urologicznym, któremu niedawno musiała się poddać.
- Nigdy się nie bała, zawsze była niezwykle odważna - i w Solidarności, i w obliczu choroby, i w obliczu śmierci - mówił podczas mszy żałobnej prezydent Andrzej Duda.
- Mam nadzieję, że to wielkie dzieło jej życia nigdy nie zostanie zapomniane. Mam nadzieję, że będzie kontynuowane przez jej następców, także tych politycznych, bo z pewnością wytyczyła tutaj, działając w Słupsku na Pomorzu, taką ścieżkę, którą warto dalej wędrować - dodał.
Do Słupska oprócz prezydenta przyjechali m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicemarszałkowie Sejmu Ryszard Terlecki i Beata Mazurek oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Z wykształcenia Szczypińska była pielęgniarką. Chorobę nowotworową zdiagnozowano u niej kilkanaście lat temu. Walczyła z nią, ale za rządów PO-PSL w ramach solidarności z pacjentami długo oczekującymi na terapię odmówiła leczenia.