O in vitro i innych zagadnieniach bioetycznych będą w czwartek rozmawiać członkowie Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu.
Tymczasem w sobotę episkopat przyjął ponadstustronicowy dokument „Służyć prawdzie o małżeństwie i rodzinie”, który m.in. przestrzega przed próbą zmieniania treści takich pojęć jak małżeństwo i rodzina. Dokument zawiera również wskazania dla chrześcijańskich polityków, by w stanowieniu prawa w sprawach bioetycznych kierowali się nauczaniem Jana Pawła II i encykliką „Evangelium vitae”.
Na konferencji prasowej sekretarz episkopatu bp Stanisław Budzik, pytany o złożony w Sejmie projekt posła PiS Bolesława Piechy zakazujący stosowania in vitro, powiedział, że „pokrywałby się on ze stanowiskiem Kościoła powszechnego wyrażonym w instrukcji watykańskiej, ze stanowiskiem Kościoła w Polsce i polskich katolików”. Przewodniczący episkopatu abp Józef Michalik podkreślił, że biskupów nie interesuje, jaka partia przedstawia dany projekt.
– Nas interesuje jego zgodność z zasadami etyki katolickiej, prawa naturalnego, prawa bożego – mówił abp Michalik. Bp Budzik przyznał, że biskupi zdają sobie sprawę, iż projekt posła Piechy ma małe szanse na przyjęcie.
W tej chwili oprócz tych propozycji istnieje kilka innych.
Za ciężkie przestępstwo uznaje in vitro projekt przygotowany przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Contra in vitro”. Pełną legalizację tej metody i jej finansowanie z budżetu proponuje natomiast SLD. Z kolei Klub PO nie zdecydował jeszcze, czy przedstawi projekt przygotowany przez Jarosława Gowina, który dopuszcza in vitro, ale zakazuje produkcji nadliczbowych embrionów i ich zamrażania, czy wprowadzającą takie rozszerzenie rekomendację zespołu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
W sobotę dziennik „Polska” doniósł, że wygrała druga opcja, a premier zakazał składania Gowinowi swojego projektu jako poselskiego. – Kategorycznie dementuję tę informację – powiedział Gowin w radiowej Trójce.