Ugrupowanie Donalda Tuska na półmetku kadencji może liczyć na poparcie 50 proc. ankietowanych – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”. W porównaniu z badaniem sprzed dwóch tygodni liczba zwolenników Platformy wzrosła o 1 punkt procentowy.
Satysfakcji z dobrego wyniku nie kryją politycy PO. – Traktujemy to jako recenzję tego, co do tej pory udało nam się zrobić, i mandat zaufania na kolejne dwa lata rządzenia – mówi „Rz” wiceszef Klubu PO Grzegorz Dolniak. Dodaje, że nikt w partii nie popada w huraoptymizm z powodu wysokich sondaży.
– Można powiedzieć, że PO żadne kłopoty się nie imają – komentuje dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, nawiązując do wyjścia z poważnego kryzysu, jakim była afera hazardowa. – To może być tylko jednak cisza przed burzą – dodaje Flis.
I podkreśla, że ostatnie badania wizerunkowe rządu i Platformy pokazują, iż większość Polaków jest z nich niezadowolona.
Podobnego zdania jest dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – PO radzi sobie świetnie, ale głównie dlatego, że jej przeciwnicy są wyjątkowo słabi. W poparciu wyborców dla Platformy nie ma już tego entuzjazmu co dwa lata temu – ocenia. Jej zdaniem scena polityczna się ustabilizowała. – Mamy jedną dużą partię, jedną średnią oraz dwie małe – komentuje.
Potwierdzają to wyniki sondażu. PiS może liczyć w nim na poparcie 29 proc. badanych, czyli tyle samo co przed dwoma tygodniami. – Widać ludzie wolą wybierać partię, w której roi się od lobbystów oraz ludzi o podejrzanych znajomościach – nie kryje rozgoryczenia wynikami poseł PiS Zbigniew Girzyński. – Mam nadzieję, że w końcu otworzą im się oczy.
Według ekspertów PiS ma poważny problem, gdyż nie jest w stanie zyskać na kłopotach Platformy. – PiS osiągnął maksimum i w żaden sposób nie potrafi przekonać do siebie więcej niż jednej trzeciej Polaków – uważa Materska-Sosnowska.
Zdaniem Flisa pewną nadzieją dla PiS mogą być działania tzw. prerządu. – Jeśli ci ludzie będą ciekawie recenzować działania ministrów PO i wytykać im błędy, PiS może nieco zyskać – przekonuje.
Znacznie gorzej niż PiS radzi sobie lewica. Na SLD chce głosować tylko 7 proc. badanych. To najgorszy wynik od niemal trzech miesięcy. – Lewica nie ma żadnej wizji. Liderzy się miotają, raz wspierając PiS, innym razem robiąc słodkie oczy do PO – zauważa Materska-Sosnowska.
Stabilne jest za to poparcie dla PSL – 6 proc.