Reklama
Rozwiń
Reklama

Strzelali w obronie własnej

Rafi Eitan, legenda Mossadu

Publikacja: 31.05.2010 21:42

Rafi Eitan

Rafi Eitan

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

[b]Brał pan udział w wielu operacjach izraelskich sił specjalnych, między innymi w porwaniu Adolfa Eichmanna. Czy atak na flotyllę został przeprowadzony prawidłowo?[/b]

[b]Rafi Eitan:[/b] Sądząc wyłącznie po efektach – nie. Cel został co prawda osiągnięty: statki nie dotarły do Strefy Gazy, ale Izrael nie chciał tego uzyskać takim kosztem.

Skoro zginęło tylu ludzi, to coś na pewno poszło nie tak. Jednocześnie proszę się postawić w sytuacji naszych żołnierzy.

Weszli na pokład statków, na których spodziewali się zastać działaczy pokojowych. Tymczasem zaczęto ich okładać kijami i dźgać nożami.

[b]W takim razie może wystarczyłoby rozgonić ich pałkami i granatami hukowymi?[/b]

Reklama
Reklama

Łatwo o tym mówić zza biurka, gdy jest się bezpiecznym i można się nad tym spokojnie zastanowić. Nasi żołnierze nie mieli takiego komfortu. Zaatakował ich rozwścieczony tłum przy użyciu ostrych narzędzi. Otrzymywali ciosy. Czuli, że ich życie jest zagrożone. Brałem udział w różnych akcjach i wiem, że w takiej sytuacji ma się od jednej do trzech sekund na podjęcie decyzji. A to wszystko działo się w dodatku w ciemnościach, na statku. Żołnierze mogli być zdezorientowani. Dlatego nacisnęli na spust. Nie dlatego, że chcieli zabić niewinnych ludzi, ale żeby ratować życie swoje lub kolegów.

[b]Czy to była dobra decyzja?[/b]

Myślę, że to tragiczne wydarzenie jest skutkiem całej serii błędów obu stron. Być może Izraelczycy nie powinni byli dokonywać abordażu statków, ale obecni na nich ludzie nie powinni atakować żołnierzy przy użyciu kijów i noży! Podobno oddano też w ich stronę strzały z pistoletów. Jeżeli informacje te się potwierdzą, stanie się jasne, że żołnierze musieli odpowiedzieć ogniem.

[b]A czy nie lepiej byłoby po prostu wpuścić ten konwój do Gazy? Izrael by tylko zyskał wizerunkowo, prezentując się jako liberalne państwo.[/b]

Ale przecież nasze władze nie wiedziały, co się znajduje w kontenerach na pokładach tych jednostek! Nie mogły sobie pozwolić na wpuszczenie na teren opanowany przez Hamas kilku statków bez sprawdzenia, co one przewożą. Przecież tam mogła być broń. Żadne państwo nie pozwoliłoby sobie na takie ryzyko. Poza tym flotylla złamała izraelskie prawo, próbując przełamać blokadę wokół Strefy Gazy.

[b]Po co Izrael utrzymuje tę blokadę? Powoduje ona wielkie cierpienia ludności cywilnej.[/b]

Reklama
Reklama

To nie jest wina Izraela, tylko Hamasu, który porwał i przetrzymuje naszego żołnierza Gilada Szalita. Izrael gra w otwarte karty: zwolnijcie naszego chłopaka, a jeszcze tego samego dnia blokada zostanie zniesiona. Mało tego. Byliśmy gotowi wymienić jednego naszego żołnierza na 1000 palestyńskich więźniów! I co? Hamas zdecydowanie odrzucił tę ofertę. To ta organizacja ponosi winę za to, co się stało.

[b]To dlaczego niemal cały świat uważa, że to Izrael jest stroną agresywną w tym konflikcie?[/b]

Tak to już jest, że ludzie bardziej solidaryzują się ze słabymi. Nie ulega wątpliwości, że Palestyńczycy są od nas słabsi. Problem w tym, że na Bliskim Wschodzie strona słabsza jest jednocześnie stroną złośliwą. My w 2005 roku w geście dobrej woli wycofaliśmy się ze Strefy Gazy. I co za to dostaliśmy? Rakiety, które sypią się z tego terytorium na głowy naszych obywateli. Rakiety, które są do Strefy Gazy szmuglowane między innymi właśnie drogą morską.

[i] —rozmawiał Piotr Zychowicz[/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama