Reklama

Sondaży nie można porównywać

Maciej Siejewicz, specjalista od badań politycznych z instytutu GfK Polonia

Publikacja: 14.04.2011 20:29

W najnowszym sondażu GfK Polonia Platforma ma 50 proc. i to poparcie wzrasta. Tymczasem w badaniu TNS OBOP dla "Gazety Wyborczej" wynosi ono 39 proc. i spada. Jak to możliwe?

Maciej Siejewicz:

Każdy instytut ma własne metody badawcze. W naszym sondażu bierzemy pod uwagę tylko wyborców zdecydowanych. Tych, którzy deklarują, że w dniu wyborów pójdą do urn. Natomiast tych, którzy nie są pewni, wahają się, odrzucamy. To nie jest bezpośrednia prognoza wyborcza, gdyż część z osób niezdecydowanych też pójdzie głosować. Widać tylko, jak chcą głosować zdecydowani. Tymczasem badanie TNS OBOP nie odrzuca osób niezdecydowanych, tylko przydziela ich poparcie proporcjonalnie wszystkim partiom. To są zupełnie inne badania i dlatego ich wyników nie można porównywać.

Reklama
Reklama

Co jeszcze może powodować aż takie różnice?

Ważne jest też to, kiedy sondaż jest przeprowadzany. To jest taka fotografia nastrojów w dniach, kiedy jest robiony. Ostatnio mieliśmy np. rocznicę katastrofy smoleńskiej, która wzbudziła emocje. Wystarczy, że jeden instytut zrealizował więcej wywiadów przed 10 kwietnia, a inny w tym dniu, i będzie to miało znaczący wpływ na wyniki.

Jak zatem mówić o sondażach, by nie wprowadzać ludzi w błąd?

Zwracać uwagę na tendencję, a nie pojedynczy wynik. Jeśli tak spojrzeć na nasze badanie, okazuje się, że poparcie dla PO i PiS jest wyjątkowo trwałe. Warto też przed wyborami publikować nie wyniki gołego sondażu, tylko przygotowaną na ich podstawie prognozę, która uwzględnia wiele innych zmiennych.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama