Donald Tusk szykuje newralgiczne stanowisko dla Krzysztofa Kiliana, jednego ze swoich najbardziej zaufanych ludzi – dowiedziała się "Rz". Był on szefem resortu łączności w gabinecie Hanny Suchockiej, obecnie jest wiceprezesem Polkomtelu.
Jak ustaliliśmy, swoim najbliższym współpracownikom w firmie już zapowiedział, że odchodzi, bo wraca do polityki.
Co szykuje dla niego szef rządu? Chce, by był blisko. Najlepiej w Kancelarii Premiera, gdzie miałby – w randze ministra – zająć się sprawami administracji (wyłączonymi z obecnego MSWiA) i cyfryzacji. Rozważany jest też inny scenariusz – Kilian zostałby w rządzie szefem resortu sportu, istotnego w kontekście zbliżającego się Euro 2012. Był już zresztą wymieniany jako kandydat na to stanowisko, gdy opuszczał je Mirosław Drzewiecki.
Teraz do tej funkcji pretenduje też Sławomir Nowak, który pracował w Kancelarii Prezydenta.
Kilian pytany o to przez "Rz" odpowiada ostrożnie, choć nie dementuje informacji o swoim powrocie do polityki: – Nie komentuję tego typu plotek. Pracuję w Polkomtelu i nie zamierzam na razie się z firmą rozstać, choć nigdy nic nie wiadomo.
Kilian należy do najbliższych Tuskowi doradców od czasu wybuchu afery hazardowej, czyli od ponad dwóch lat. Podobnie jest z byłym premierem Janem Krzysztofem Bieleckim, który kieruje pracami Rady Gospodarczej przy szefie rządu. To on doradzał premierowi pozbycie się z rządu Grzegorza Schetyny, któremu podobno nie ufał.
– Jeśli Kilian zdecydował się po kilkunastu latach w biznesie wejść do rządu, to znaczy, że stoi za tym szerszy plan – mówi nasz informator z PO.
Najważniejszym elementem tego planu byłoby wzmocnienie rządu właśnie przez Bieleckiego na stanowisku wicepremiera.
Poniedziałkowy "Fakt" doniósł, że byłby on też ministrem gospodarki. A pełniący tę funkcję lider PSL Waldemar Pawlak pozostałby wicepremierem, ale stanąłby na czele innego resortu, powstałego z połączenia Ministerstwa Środowiska i Energetyki (podlegającej obecnie gospodarce), na której szefowi ludowców tak zależy.
Jednak Eugeniusz Grzeszczak z PSL, minister w Kancelarii Premiera, ocenia: – To nieuzasadnione spekulacje.
I dodaje, że taki resort może powstać dopiero po zmianie ustawy o działach administracji rządowej, a mało prawdopodobne, by stało się to przed powołaniem rządu.
Trwają też spekulacje o politycznej przyszłości ministra Michała Boniego, szefa zespołu doradców strategicznych premiera. Jak ustaliła "Rz", ma on stanąć na czele Centrum Planowania Strategicznego.
Jego utworzenie zapowiedział premier jeszcze przed wyborami. Mają się w nim znaleźć współpracujące z nim: zespół doradców pod nadzorem Boniego, Rada Gospodarcza, której prace prowadzi Bielecki, oraz zespół ds. programowania prac