Reklama

Warto spełnić obietnice PO sprzed 12 lat

Związkowcy nie mogą być świętymi krowami - mówi Jackowi Nizinkiewiczowi senator PO

Aktualizacja: 18.07.2013 11:51 Publikacja: 17.07.2013 20:25

Warto spełnić obietnice PO sprzed 12 lat

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kuba Kamiński

Cytuje pan Franza Maurera z „Psów", wypowiadając wojnę związkom zawodowym „do samego końca, mojego lub ich". Dlaczego PO otwiera front walki ze związkami?

Jan Filip Libicki, senator PO:

Powiedzmy to wreszcie jasno: miejsc pracy nie tworzą związkowcy, a pracodawcy. Związkowcy broniący swoich gwarantowanych posad etatowych, powinni o tym szczególnie pamiętać, w czasach spowolnienia gospodarczego. Kiedy Piotr Duda, szef „Solidarności" zapowiada, że nie zamierza negocjować w sprawie elastycznego czasu pracy, związki zawodowe wychodzą ze spotkania w Komisji Trójstronnej i stają się przybudówkami partyjnymi, a związkowcy bronią swoich partykularnych interesów zamiast dbać o pracowników. W dobie trudnej sytuacji na rynku pracy, to ustawa porządkująca sytuację związków zawodowych jest niezbędna.

Reklama
Reklama

Czy ma pan wsparcie partii? Szef klubu PO Rafał Grupiński powiedział, że na razie klub PO nie będzie zbierał podpisów pod projektem ustawy?

Rozmawiam z pojedynczymi parlamentarzystami PO i widzę, że klimat w partii zmienia się na korzyść ograniczenia przywilejów związków zawodowych. Przewodniczący Grupiński nie wyraził entuzjazmu w sprawie projektu  Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku, a nie mojego nad którym pracuję, ponieważ szef zespołu, Michał Jaros chciał zdaje się zbierać nad nim podpisy pod projektem bez wcześniejszego uzgodnienia jego treści ze swoim klubem. Pracuję nad projektem ustawy antyzwiązkowej i wierzę we wsparcie przewodniczącego Grupińskiego i całej partii. Nie może być tak, że związkowcy mają ciepłe posadki, które obciążają pracodawców. Pracodawcy i związki zawodowe są rywalami wewnątrz funkcjonującej firmy. Absurdalną sytuacją jest więc, że pracodawca musi opłacać tu swoich konkurentów. Należy ulżyć przedsiębiorcom i firmom. Skandalem jest, że Poczta Polska na 90 tys. pracowników ma 74 związki zawodowe, a TVP ma ich 26. Z kolei PKP Cargo wydaje rocznie na etaty związkowe blisko 10 milionów złotych! Jest tu prosta zależność: im więcej związków zawodowych w danej firmie, roszczeń i przywilejów względem pracodawcy, tym gorsza kondycja firmy.

Walka ze związkami nie zaszkodzi PO w odzyskaniu poparcia społecznego?

Największym problemem Platformy jest to, że odpływają od nas wyborcy, którzy głosowali na nas dwanaście lat temu, w 2001 r. Pierwotny wyborca PO, to drobny przedsiębiorca, który liczył na ułatwienia dla prowadzenia działalności gospodarczej. Wyborcy pamiętają obietnice PO, czyli podatek liniowy, ograniczenie biurokracji, liczne ułatwienia dla przedsiębiorców, ale i uporządkowanie praw związków zawodowych. Warto odzyskać to poparcie wyborców Platformy spełniając te obietnice partii sprzed dwunastu lat.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama