Reklama

Reakcje polityków na publikację taśm Wprost

Wyciek rozmów członków rządu i przedstawicieli Narodowego Banku Polskiego rozpalił polityków koalicji i opozycji

Publikacja: 14.06.2014 16:18

Eugeniusz Kłopotek

Eugeniusz Kłopotek

Foto: Fotorzepa, Robert Gardzin?ski Robert Gardzin?ski

Telefony między politykami rozdzwoniły się przed południem, gdy pojawiły się pierwsze informacje o zawartości przyszłotygodniowego "Wprost". Tygodnik napisał w sobotę, że posiada nagrania spotkań ministrów rządu Donalda Tuska z prezesem NBP Markiem Belką, a także szefa NIK z biznesmenem Janem Kulczykiem. Na razie nie ma komentarza ani rzecznika rządu, ani NBP. Politycy opozycji domagają się powołania komisji śledczej. Prokuratura i BOR nie będą komentować do czasu zapoznania się z nagraniami.

Reklama
Reklama

Część nagrań opublikował "Wprost"

Na razie politycy są ostrożni w komentarzach i wstrzymują się z działaniami do czasu opublikowania większej ilości informacji. Wyłamała się Solidarna Polska. Jej prezes Zbigniew Ziobro ma wystąpić na konferencji prasowej "Upadek państwa - rząd do dymisji!"

Z informacji "Rz" wynika, że decyzji o tym jak zareagować na publikację nie podjął jeszcze PiS. W tej sprawie trwają konsultacje, ale najważniejsi politycy jeszcze się nie spotkali (w weekend rozjechali się po Polsce). - Moim zdaniem ta sprawa ma ogromny potencjał, który zagraża rządowi, ale musimy poczekać, by nie wdepnąć na minę - mówi anonimowo jeden z nich.

Reklama
Reklama

Politycy tej partii asekurują się też w oficjalnych wypowiedziach. - Na dzień dzisiejszy jest to wyłącznie informacja, że tygodnik posiada tego rodzaju nagrania. Jeżeli okaże się, że te taśmy są prawdziwe, to będzie to wielki skandal - stwierdziła poseł Marek Opioła z komisji do spraw służb specjalnych w rozmowie z niezalezna.pl.

O powołanie komisji śledczej upomina się były polityk PO, a dziś szef Polski Razem Jarosław Gowin.

Skoro najwyższych urzędników państwowych można podsłuchiwać, to minister Sienkiewicz ma rację: polskie państwo istnieje tylko teoretycznie.

Z kolei Łukasz Gibała z Twojego Ruchu stawia poważną diagnozę.

Jesli tasmy Wprost sa prawdziwe, to w kazdej dojrzalej demokracji efekt moglby byc tylko jeden - dymisja calego rzadu.

- Oczekujemy wyjaśnień od pana premiera. Mam nadzieję, że nie zamiecie tej sprawy pod dywan. To co powiedział minister Sienkiewicz sprawia, że powinien podać się do dymisji - przekonuje rzecznik SLD Dariusz Joński.

Reklama
Reklama

Ciężko dodzwonić się do ważnych polityków koalicji rządowej. Większość nie odbiera, lub ma wyłączone telefony.- Nie mogę teraz - mówi nam wicepremier Janusz Piechociński z PSL i kończy połączenie.

Po kilku godzinach głos na Twitterze zabrał premier.

Przykra sprawa. Nie lekceważę jej. W poniedziałek o 15 odniosę się do niej publicznie na konferencji prasowej.

Udaje nam się porozmawiać z posłem PSL Eugeniuszem Kłopotkiem. Twierdzi, że nie zna sprawy. Jej szczegóły robią na nim ogromne wrażenie.

- Pewnie będzie wniosek o komisję śledczą. Już mam ich dosyć - ocenia.

Pytany o rozmowę Sienkiewicza z Belką, odpiera:  - Na szczęście jest jeszcze w tym kraju niezawisła prokuratura i do niej będzie należało zbadanie tego.

Reklama
Reklama

W zakłopotanie wprowadza go jednak z cytat z wypowiedzi Nowaka, którą opublikował "Wprost". - Moja sprawa była skręcona w Prokuraturze Generalnej. To już nie intuicja, a wiedza już - miał powiedzieć lider PO na Pomorzu.

- Są też niezawisłe sądy - dodaje skonsternowany. Wskazuje, że musi zapoznać się z tekstem.

Handlują głową Rostowskiego

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama