Reklama

Były minister PO boi się kolejnych taśm

Marek Biernacki, który do niedawna pełnił funkcję ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, uważa, że brak dokładnego wyjaśnienia afery taśmowej, może tylko szkodzić.

Publikacja: 09.10.2014 13:20

Marek Biernacki

Marek Biernacki

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości, afera taśmowa, która zatrzęsła polską sceną polityczną, nie była celowo wymierzona w polityków.Jak dodaje, nagranie czołowych przedstawicieli PO było w pewnym sensie efektem przypadku.

- Zjawili się przy okazji, trochę robili za jelonków. Celem operacji była sfera biznesu, wszelkie transakcje, które mogły się odbywać w tym czasie, giełda - mówił Marek Biernacki w TVN 24.

Polityk podkreślał też, że priorytetem jest dogłębne wyjaśnienie tej sprawy przez odpowiednie służby. W innym wypadku taśmy z nagraniami wciąż mogą przynieść kłopoty politykom.

- Boję się, że jeśli sprawa nie zostanie szybko rozstrzygnięta, to w roku wyborczym w obiegu publicznym pojawią się nowe taśmy - tłumaczu były minister.

Biernacki w TVN 24 odnosił się także do dzisiejszego przesłuchania szefa CBA Pawła Wojtunika przed sejmową Komisją ds. służb specjalnych. Pytany, czy będzie on mógł wyjaśnić, czy jeden z oskarżonych w aferze Marek Falenta był agentem służb, zaprzeczył.

Reklama
Reklama

- Każda odpowiedź jest złą odpowiedzią. Nikt nie ujawnia agentów. Takie pytanie jest niestosowne, bo Paweł Wojtunik jako minister i osoba doświadczona nie udzieli takiej odpowiedzi - podkreślił, ale zastrzegł również, że sam w to nie wierzy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama