Reklama

Kaczyński o wyborach samorządowych. PiS o PO i Urbanie

Liderzy PiS i PO zdefiniowali spór wokół, którego będzie toczyć się niedzielna druga tura wyborów samorządowych. Według nich wyborcy muszą rozstrzygnąć, czy Polska zmierza w kierunku białoruskich standardów

Aktualizacja: 28.11.2014 10:37 Publikacja: 28.11.2014 10:28

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa/Piotr Guzik

Najpierw temat podjęła w wyemitowanym wczoraj orędziu premier Ewa Kopacz. - Tylko Wy możecie zaprzeczyć, bardzo niebezpiecznej tezie, że Polska jest dziś bliżej Białorusi niż Zachodu - przekonywała, odnosząc się do zarzutów Jarosława Kaczyńskiego, który z mównicy sejmowej stwierdził, że wybory samorządowe zostały sfałszowane.

- Powiedziałem tak mocno w Sejmie, ponieważ czuję, że mam już nie tylko polityczny, ale moralny obowiązek tak powiedzieć, by nie usłyszeć kiedyś zarzutu, że w Polsce odchodzono od demokracji, a ja nie stawiałem sprawy jasno - tłumaczy w rozmowie z "Faktem" Kaczyński.

Lider PiS również określił kryterium wyborczej dogrywki. - Jeśli nie chcecie takich praktyk, jeśli nie chcecie tu wczesnej Białorusi, to głosujcie na tych, którzy są przeciwko PO i PSL, na naszych kandydatów - przekonuje.

Odniósł się też do słów rzecznika rządu w PRL Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził w TVN24, że on jako "Goebbels stanu wojennego" głosował w tych wyborach na PO.

- Dziś wyborcy PO muszą sobie zadawać pytanie, czy chcą stać w jednym szeregu z Jerzym Urbanem. Dziś to on jest przecież największym zwolennikiem rządów PO–PSL, stał się niemal rzecznikiem tej koalicji i jej twarzą. Dziś PO ma twarz Jerzego Urbana. Gorąco apeluję do wszystkich wyborców PiS – dziś szczególnie potrzebna jest nasza aktywność i zaangażowanie. Idźmy na drugą turę wyborów samorządowych. Urban pójdzie na wybory, nie pozwólmy mu wygrać - apeluje Kaczyński.

Reklama
Reklama

Przywódca opozycji zapewnił, że jego partia przedstawi dowody na fałszerstwa. - Dowodów jest wiele. Są pośrednie, ale bardzo mocne – to porównanie badań socjologicznych, to różnego rodzaju asymetrie, jeśli chodzi o wyniki. Są takie miejsca, gdzie do powiatu mamy 13 tysięcy głosów, do sejmiku 6000, a regułą jest sytuacja odwrotna, bo w powiecie jest większa konkurencja lokalnych komitetów. Mamy cały zespół dowodów związanych z tym zamieszaniem, co mogło prowadzić do wypaczenia wyników wyborów, choć zdaje się, że ta operacja miała inny cel. Przyjdzie też moment, gdy pokażemy całkiem bezpośrednie dowody na fałszerstwa - deklaruje szef PiS.

Przywódca opozycji zapewnił, że jego partia przedstawi dowody na fałszerstwa. - Dowodów jest wiele. Są pośrednie, ale bardzo mocne – to porównanie badań socjologicznych, to różnego rodzaju asymetrie, jeśli chodzi o wyniki. Są takie miejsca, gdzie do powiatu mamy 13 tysięcy głosów, do sejmiku 6000, a regułą jest sytuacja odwrotna, bo w powiecie jest większa konkurencja lokalnych komitetów. Mamy cały zespół dowodów związanych z tym zamieszaniem, co mogło prowadzić do wypaczenia wyników wyborów, choć zdaje się, że ta operacja miała inny cel. Przyjdzie też moment, gdy pokażemy całkiem bezpośrednie dowody na fałszerstwa - deklaruje szef PiS.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama