Z kolei do śledczych zwrócił się z takim wnioskiem mecenas Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik rodzin ofiar.

Jego zdaniem, próbki są niezbędne do tego, by stwierdzić tożsamość kontrolerów sprowadzających prezydenckiego tupolewa. Do tego, by mieć stuprocentową pewność w tej kwestii, potrzebne będą jeszcze badania fonoskopijne.

W przekazanych Polsce stenogramach nagrań z Jaka-40 nie ma rozmów ani komend wydawanych z wieży kontrolnej. Rejestrator głosu w samolocie był wówczas wyłączony.