Brak przeglądu nie wpłynął na powstanie awarii, ale członek zarządu odpowiedzialny za te kontrole stracił pracę. Pociągnięci do odpowiedzialności maja też być wszyscy, którzy nadzorowali ten proces. Zapowiedziałl to na konferencji prasowej Rafał Trzaskowski.
Nie wiadomo jeszcze, jaka była przyczyna awarii, ale, jak mówił dziś prezydent Warszawy, prawdopodobne jest, że problemy nastąpiły już na etapie budowy.
Czytaj także: Awaria kolektora. Brudna Wisła, brudna polityka
Według Trzaskowskiego podczas łączenia poszczególnych elementów nie zachowano należytej staranności, co po kilku latach spowodowało rozszczelnienie kolektora.
Awaria kolektora nastąpiła 27 sierpnia, kolektora awaryjnego dzień później. Od tego czasu ścieki trafiają do Wisły - ok 3 tys. litrów na sekundę.
Ścieki są ozonowane, poziom tlenu w Wiśle wzrósł o 300 proc., co przyspiesza proces samooczyszczania się wody. Woda w kranach od Warszawy do Gdańska jest czysta i nadaje się do spożycia, a na Wiśle kończy się budowa mostu pontonowego, na którym ma zostać położony dodatkowy rurociąg, którym nieczystości z lewobrzeżnej Warszawy zostaną przerzucone wprost do oczyszczalni.