Artykuł aktualizowany

Na początku tego tygodnia hakerzy z grupy Anonymous poinformowali, że wypowiadają wojnę Państwu Islamskiemu. "Rozpoczniemy przeciw wam największą operację. Wojna została wypowiedziana. Przygotujcie się" - mówi po francusku w nagraniu zamaskowany przedstawiciel wspólnoty hakerów, którego głos został elektronicznie zmieniony.

Tym razem członkowie grupy przekazali informacje o planach ataków Państwa Islamskiego na obszarze kilku państw. Hakerzy mieli dotrzeć do planów zamachowców. OpParisIntel to grupa hakerów współpracujących ze słynnymi Anonymous. Poinformowali oni, że plany bojowników Państwa Islamskiego zakładają ataki w Paryżu, Mediolanie, Rzymie, Atlancie, Indonezji i Libanie. 

Terroryści mają zaatakować m.in.: kilka punktów w Paryżu, zawody wrestlingu w Atlancie, koncert zespołu Five Finger Death Punch w Mediolanie, duszpasterskie spotkanie w Dbayeh (Liban) i uroczystości związane z katolickim świętem Jezusa Chrystusa w Indonezji.

Hakerzy opublikowali również oświadczenie, w którym czytamy: "Nasz cel jest taki, by cały świat oraz osoby, które planują swój udział w jednym z tych wydarzeń, wiedziały, że istnieje zagrożenie i możliwy atak. Kolejny powód jest taki, by Państwo Islamskie wiedziało, że świat wie o ich zamiarach i odwołają swoje ataki oraz spowoduje to dezorganizację w ich szeregach na jakiś czas."

Ostrzeżenie poważnie potraktowali funkcjonariusze FBI. Zapowiedzieli swoje oświadczenie w sprawie możliwego ataku w Atlancie. 

Po kilku godzinach na Twitterze grupy Anonymous pojawiła się informacja, że grupa nie rozprzestrzeniła żadnych pogłosek na temat możliwych ataków i członkowie grupy nie wiedzą skąd te doniesienia pochodzą. Jednocześnie członkowie OpParisIntel wydali kolejne oświadczenie, w którym poinformowali, że ich cel został osiagnięty i wszystko pozostaje w rękach władz, które muszą zadbać o bezpieczeństwo swoich obywateli.