Czy IPN może stać się policją historyczną? - Zawsze istnieje takie ryzyko. To zależy od ludzi, którzy nim zarządzają i osób, które mają bezpośredni nadzór nad kierownictwem - powiedział zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.
- Dotychczasowa misja IPN ulega rozmyciu i tego się obawiam. Wydłużenie okresu, którym IPN się zajmuje to duża zmiana - dodał.
- Uważam, że instytut nie wypełnił swojej dotychczasowej misji. Jeśli chodzi o dziedzictwo totalitaryzmu to wciąż jest wiele do wyjaśnienia i do zrobienia - uważa Ukielski.
Na podstawie dokumentów posiadanych przez IPN można orzec, że Lech Wałęsa to TW Bolek? - W mojej ocenie, podobnie jak w ocenie właściwie wszystkich historyków, którzy się z nimi zapoznali - tak - mówił Ukielski.
- Doświadczenie pracy historyków mówi, że sfałszowanie tak dużej dokumentacji jest praktycznie niemożliwe, ale prezydent Wałęsa ma prawo zaprzeczać ich autentyczności. W związku z tym toczy się śledztwo prokuratorskie - powiedział gość programu RZECZoPOLITYCE.
- Grafolog i inni specjaliści badają autentyczność dokumentów. Musimy uzbroić się w dużą cierpliwość, ponieważ według wstępnej deklaracji Instytutu Ekspertyz Sądowych potrwa to około pół roku - dodał Ukielski.
Ukielski przyznał, że nie zostały udostępnione wszystkie materiały z domu generała Jaruzelskiego. - Wszystkie dokumenty są "zamrożone" do czasu decyzji sądu - powiedział Ukielski.
- Nie mogę wykluczyć, że do domów innych dygnitarzy czasów PRL również będą wejścia. - To są decyzje procesowe, to są decyzje prokuratorskie. Nie mogę więcej zdradzić, ale też o wielu rzeczach nie wiem, bo prokuratorzy działają w tej kwestii całkowicie niezależnie.