W styczniu "Rzeczpospolita" podała, że pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały do firmy Kijowskiego i jego żony. Chodzi o faktury na łączną kwotę przekraczającą 91 tys. zł za usługi informatyczne dla Komitetu. Kijowski przeprosił wówczas za przyczynienie się do kryzysowej sytuacji w KOD.
Dowiedz się więcej » Wysoka pensja Kijowskiego w KOD
"Nie chcę dłużej firmować publicznej aktywności tego Stowarzyszenia" - zapowiedział były lider KOD w swoim oświadczeniu.
"Kiedy w listopadzie 2015 roku zebraliśmy się, żeby bronić demokracji w Polsce, opublikowaliśmy wspólnie manifest Komitetu Obrony Demokracji. Określiliśmy w nim wartości, o które chcemy walczyć. Pisaliśmy między innymi: Nie godzimy się na zawłaszczanie państwa, dzielenie Polaków na lepszych i gorszych, pogardę dla 'innego'. Dzisiaj okazuje się, że ten postulat odnosi się w równym stopniu do Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji, jak do Polski pod rządami PiS-u" - tłumaczy Kijowski w obszernym wpisie na swoim blogu.
Przeczytaj » Komisja Rewizyjna KOD: Mateusz Kijowski nie wykonywał usług z faktur
Kijowski Zapowiada, że to nie koniec jego działalności. "Czy to znaczy, że wszystko stracone? Oczywiście, że nie! Wszystko, co robiliśmy, możemy robić dalej" - pisze.
"Formuła, która przyjęliśmy w grudniu 2015, wyczerpała się. Masowe marsze wyrażające przywiązanie do wartości, radość, że jesteśmy razem i demonstrujące światu, że Polska to nie tylko PiS, już nie wystarczą. I nie wydarzą się przez długi czas" - kontynuuje w swoim wpisie.
Pisaliśmy o tym » Krzysztof Łoziński, nowy szef KOD, chce naprawiać wizerunek organizacji
Jak wyjaśnia Kijowski, społeczeństwo obywatelskie odniosło sukces, doprowadzając do wet prezydenta Andrzeja Dudy do ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS. "Musimy opracować nowe formy działania. Ruch oporu musi się budować na innych założeniach niż ruch obywatelskiego sprzeciwu" - tłumaczy.
Jego zdaniem należy "nękać autorytarną władzę. "Przestrzegając obowiązującego prawa, a nawet sprzecznych z Konstytucją RP i podstawowymi zasadami praworządności ustaw uchwalonych przez większość parlamentarną, można wyrazić swój sprzeciw wobec bezprawnych działań władzy" - napisał Mateusz Kijowski.