Reklama

Przemiany na Węgrzech: Kluczem była osoba Antalla

Péter Boross, prawnik, w rządzie Antalla był najpierw sekretarzem stanu ds. politycznych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, następnie ministrem bez teki, któremu powierzono nadzór nad służbami specjalnymi, później ministrem spraw wewnętrznych, a po śmierci Józsefa Antalla, w latach 1993–1994 – premierem. W latach 2010–2013 był członkiem działającego przy Viktorze Orbánie zespołu zajmującego się opracowaniem koncepcji nowej konstytucji.

Publikacja: 21.11.2019 15:24

Przemiany na Węgrzech: Kluczem była osoba Antalla

Foto: materiały prasowe

Panie premierze, co było sekretem tego, że rząd Antalla pozostał na swoim miejscu do końca swej kadencji, czyli przez cztery lata? Nie było to typowe dla innych gabinetów, które przeprowadzały transformację ustrojową...

Péter Boross: Decydującą rolę odegrała w tym osoba Józsefa Antalla. On za jedno z głównych zadań uważał to, by w korzystnym świetle przedstawiać Węgry tym, którzy stoją u władzy na świecie. To udało się w taki sposób, że jego własna osoba zdobyła znaczące międzynarodowe uznanie, a to z kolei promieniowało na kraj. Sposób bycia, wykształcenie, kultura Antalla, jego rozeznanie w zakresie historii oraz historii kultury, a także w polityce zawsze przejawiały się i nabierały znaczenia w międzynarodowych rozmowach bądź przy okazji imprez protokolarnych, ale podobnie też było w budowaniu relacji nieformalnych. W każdym, kto go poznał, budził szacunek. W tym sensie rząd był w sprzyjającej sytuacji, jednakże w aspekcie stosunków panujących w polityce wewnętrznej – już nie. Przykładowo, gabinet powstał w sytuacji, gdy Węgierskie Forum Demokratyczne tak naprawdę nie mogło jeszcze nawet stać się partią. I jedynie osoba Antalla stabilizowała sytuację rządu.

Najpoważniejszym atakiem na Józsefa Antalla i jego rząd był chyba paraliżujący cały kraj strajk taksówkarzy jesienią 1990 roku. Tak przynajmniej uważa opinia publiczna…

W rzeczywistości rząd Antalla musiał zmierzyć się z licznymi trudnościami, głównie na obszarze gospodarki. Ale w przeciwnikach Antalla nigdy nie było takiej siły ani nie stało za nimi tak masowe poparcie, które mogło oznaczać prawdziwie duże niebezpieczeństwo. Zorganizowana w czasie strajku taksówkarzy prorządowa kontrdemonstracja także pokazała, że ówczesny rząd i również sam Antall mają za sobą silny i znaczący obóz.

Co stanowiło największe wyzwanie dla rządu w trakcie tych czterech lat? Zdaniem wielu bezrobocie, które było skutkiem strukturalnych zmian w gospodarce…

Reklama
Reklama

Na początku lat 90. zadłużenie Węgier przypadające na jednego mieszkańca wynosiło 2000 dolarów, dla Czechosłowacji – 400, dla Polski zaś – 1200. Problem zaczął się wcześniej, co zostało zasygnalizowane i przez to, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie przekazał ostatniej raty kredytu, w wysokości 60 milionów dolarów, gabinetowi Németha, ostatniemu monopartyjnemu rządowi, gdyż ten wyprodukował dwukrotnie większy deficyt budżetowy, niż można się było spodziewać. Wykonane w latach 50. wielkoprzemysłowe inwestycje związane z nazwiskiem Ernő Gerő, nawet jeśli w nieco innej formie, to jednak przejął też János Kádár. Tak oto powstał na Węgrzech wypaczony system gospodarczy, z całym szeregiem wielkich zakładów, które reżim uznawał za ważne również jako bazy partii. Ten mechanizm trzeba było zniszczyć, żeby w jego miejsce mogła powstać jakaś nowa i naturalna konstrukcja. Niemcy zostały pokonane w II wojnie światowej, ich zakłady, fabryki zostały zdemontowane i wywiezione, przede wszystkim przez Sowietów, ale dostało się z tego również Brytyjczykom. A kiedy potem Niemcy otrzymały pomoc w ramach planu Marshalla, to nie męczyły się z technologią lat 20. czy 30., bo tę wywieziono, lecz w świeżo zbudowanych zakładach zaczęły stosować opracowaną podczas wojny nową technikę. U Brytyjczyków jeszcze i po wielu latach od zakończenia wojny pewne artykuły spożywcze wciąż sprzedawano na kartki. Zachodnie Niemcy natomiast już kwitły.

Przekształcenia na Węgrzech szły naturalnie nie bez ofiar i trudności. Ale gdyby te przekształcenia nie nastąpiły, to wówczas wciąż jeszcze ktoś by się męczył z problemem, co począć z ogromnymi Zakładami Metalurgicznymi na Cseplu. W okresie transformacji ustrojowej aż roiło się tu od mnóstwa niedostatecznie wykształconych ekonomistów, a było wśród nich także wielu fantastów, którzy pomiędzy własne tezy chętnie wstawiali również modne na Zachodzie elementy marksistowskie i liberalne. Mówiłem nawet szefowi rządu, by uważał, bo ekonomistów jest wielu, ale mało fachowców, którzy znają się na gospodarce.

Co było słabością, a co siłą rządu Antalla?

Problemem było to, że dla swych planów i wyobrażeń rząd nie znalazł odpowiednich fachowców. Istnieli dobrzy specjaliści, tyle że gabinet ich nie znalazł, a nawet nie wiedział, gdzie miałby ich szukać. A siłą? Intelektualny poziom rządu, znajomość przeszłości, silne credo, ideały wiążące się z węgierskimi interesami. Te były jego trwałymi cechami – niepodważalnymi i odpornymi na wszelkie próby naruszenia.

—rozmawiał Ferenc Sinkovics

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama