To jest wiadomość, która przeszła w Brukseli raczej bez echa. Chyba nie pasuje do lansowanej od dłuższego czasu na Zachodzie oceny naszego kraju. A jednak znaczenie ma fundamentalne. Jak bowiem podał Eurostat, w żadnym państwie Unii zasięg biedy nie został tak bardzo ograniczony między 2008 a 2016 rokiem, jak w Polsce.
Dziś 21,9 proc. mieszkańców naszego kraju jest zagrożonych nędzą. To nadal dużo. Ale jednak radykalnie mniej niż 30,5 proc. w ostatnim roku przed wybuchem międzynarodowego kryzysu finansowego.