Rosnące napięcia geopolityczne sprawiają, że złoty znów jest pod presją. W poniedziałek przed południem polska waluta najmocniej traciła w odniesieniu do dolara, który poszybował w górę do 3,73 zł wobec 3,69 zł płaconych tuż przed weekendem. Więcej trzeba płacić także za euro, które kosztuje już 4,23 zł. Z kolei notowania franka szwajcarskiego zwyżkowały do 4,70 zł.
Dolar zyskuje, złoty obrywa
W obliczu narastających napięć na Bliskim Wschodzie i braku perspektyw na szybkie wygaszenie konfliktu na rynkach jest kontynuowany odwrót od ryzykownych aktywów, co przekłada się na wyraźną słabość walut z naszego regionu. Jednocześnie obserwujemy dalsze umocnienie dolara względem większości pozostałych walut. Od początku konfliktu amerykańska waluta zyskuje na znaczeniu pełniąc rolę „bezpiecznej przystani”, a rosnące napięcia w Zatoce Perskiej tylko jej sprzyjają.
Czytaj więcej
Ceny ropy skoczyły, a na giełdach azjatyckich doszło do silnej przeceny po tym, jak Iran zagroził, że będzie niszczył infrastrukturę w regionie i z...
– Obecnie głównym rozgrywającym na rynkach pozostaje dolar amerykański, który po kilku latach osłabienia odzyskuje inicjatywę, pełniąc rolę głównej bezpiecznej przystani w obliczu powracającego na rynki strachu – wskazuje w komentarzu porannym Michał Stajniak, analityk XTB.