Reklama

Grzywny dla Ministra Kultury za przewlekłość

Czteromiesięczny termin załatwienia sprawy w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego to już przewlekłość – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Publikacja: 06.01.2015 10:10

Grzywny dla Ministra Kultury za przewlekłość

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Grzywna i dyscyplina

Mężczyzna skierował do WSA skargę, w której zarzucił Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego przewlekłość w postępowaniu, dotyczącym przeprowadzenia robót budowlanych przy budynku. Zwrócił w niej również uwagę na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, jakie wystosował w lutym ubiegłego roku. Mężczyzna zażądał od sądu podjęcia czynności dyscyplinujących, nałożenie na organ grzywny, oraz zwrotu kosztów postępowania.

W odpowiedzi, Minister wskazał, że postępowanie zakończył wydaniem decyzji w marcu 2014 roku, którą umorzył postępowanie odwoławcze. Natomiast czteromiesięczny termin załatwienia sprawy związany był z jej skomplikowanym charakterem, oraz tym, że w 2013 roku, prowadził tysiąc sześćset spraw.

Cztery miesiące to za długo

WSA 19 grudnia 2014 roku stwierdził przewlekłe prowadzenie postępowania, które jego zdaniem miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Sąd ponadto postanowił wymierzyć Ministrowi grzywnę w wysokości tysiąca złotych. Zarzucił ministrowi przede wszystkim, iż ten, po tym jak wpłynęło odwołanie od decyzji pierwszej instancji, nie informował stron o przyczynach zwłoki i nowym terminie załatwienia sprawy.

WSA przypomniał, iż organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki, a konkretnie w postępowaniu odwoławczym, w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Dodał że do terminów określonych w przepisach nie wlicza się terminów przewidzianych dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu.

Sąd stwierdził, iż decyzja rozpoznająca odwołanie zapadła, po ponad czterech miesiącach od dnia w którym organ drugiej instancji dysponował już aktami sprawy wraz z odwołaniem, a w sprawie nie stwierdzono żadnych okresów uzasadniających ich odliczenie od terminów ustawowo właściwych dla rozpoznania sprawy.

Reklama
Reklama

WSA wyjaśnił, iż przewlekłe prowadzenie przez organ postępowania administracyjnego zachodzi wówczas, gdy będzie mu można skutecznie przedstawić zarzut niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, by zakończyło się ono w rozsądnym terminie. Zdaniem sądu, Minister dopuścił się oczywistego naruszenia przepisów, gdyż aż czterokrotnie przekroczył termin ustawowy właściwy do rozpoznania sprawy, bez zaistnienia przesłanek obiektywnych.

Wskazany przez niego argument o skomplikowanym charakterze sprawy nie znajduje potwierdzenia choćby w świetle uzasadnienia decyzji. Również kwestia wpływu spraw do organu w 2013 roku, też nie może stanowić usprawiedliwienia. Powinna bowiem wymuszać na organie, konieczność szczególnego zorganizowania jego działania (VII SAB/Wa 52/14).

Wyrok jest nieprawomocny. Przysługuje na niego skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama