Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego odczucia użytkowników co do jakości zasięgu różnią się od ogólnokrajowych statystyk.
- Jak wdrażanie technologii 5G i wyłączanie sieci 3G wpływa na realne pokrycie sygnałem w kraju.
- Do kiedy, według prezesa UKE, mogą potrwać problemy z zasięgiem i jakie działania podjął urząd.
- Którzy operatorzy komórkowi przodują w rankingach prędkości internetu i jak zmieniły się ich wyniki.
– Zasięg sieci komórkowych w Polsce jest dużo gorszy niż był – uważa poseł Sławomir Ćwik (Centrum, dawniej Polska 2050) na podstawie własnych doświadczeń podczas podróży samochodem po kraju. Uwagę nt. słabszego zasięgu sieci mobilnych zgłosił na posiedzeniu Sejmowej Komisji ds. Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowych Technologii poświęconym realizacji zadań budżetowych UKE w 2025 r.
Wyniki tego nadzorującego rynek telekomunikacyjny i pocztowy urzędu referował jego nowy prezes Przemysław Kuna. I nie polemizował ze spostrzeżeniami posła Centrum. – Różnica w zasięgu wynika z tego, że podnieśliśmy częstotliwości do 5G. Są to bardziej wydajne systemy, ale zasięgowo gorsze – mówił Kuna. – UKE przewidział tę sytuację, dlatego przy wszystkich decyzjach o częstotliwościach (wygranych w aukcjach 5G – red.) są zapisane parametry, które zaczęliśmy już kontrolować pod kątem pokrycia zasięgiem – powiedział prezes urzędu.
Czytaj więcej:
Komórkowe sieci 5G w Polsce w 2025 r. zwiększały zasięg. Trzech graczy mówi dziś, że dociera z usługami w tej technologii do ponad 80 proc. mieszka...
Pro
Kontrole UKE obejmują: po pierwsze zasięg na drogach, po drugie na kolei, po trzecie na granicy. – Zaczynamy od granicy wschodniej – mówił szef UKE. Kontrola realizacji zobowiązań zaczęła się w kwietniu. – Brak realizacji zasięgu będzie skutkował nawet utratą licencji – przypomniał szef UKE.
Pytany, kiedy sytuacja się poprawi, wskazał na koniec 2027 r. – Jestem na bieżąco z operatorami. Oni zdają sobie z tego sprawę. Z wizerunkowego punktu widzenia słabo wygląda sytuacja, gdy na trasie Warszawa–Stryków można dwa razy zgubić zasięg – mówił Kuna.
Sławomir Ćwik łączy pogorszenie jakości usług z wyłączaniem sieci 3G przez operatorów (częstotliwości wykorzystywane są dla nowszych 4G i 5G). T-Mobile i Orange Polska już to zrobiły, w trakcie są P4 (Play) i Polkomtel (Plus). Ta sytuacja może jednak dotyczyć głównie osób, które mają telefony starszego typu.
Zasięg internetu na drogach
Wymiana zdań w Sejmie skłoniła „Rzeczpospolitą” do przyjrzenia się sprawie. O ocenę skali zjawiska obserwowanego przez posła Ćwika nie jest jednak łatwo. Firmy zewnętrzne zajmujące się drogowymi testami sieci komórkowych, takie jak Systemics-PAB, weryfikują zasięg masztów wyrywkowo (działają na zlecenie). – W Polsce nie ma polityki przeprowadzania regularnych pomiarów jakości usług sieci telekomunikacyjnych i percepcji klientów z nich korzystających – mówi Maciej Bębenek z Systemiksa.
Ponieważ UKE nie ma jeszcze wyników kontroli postępów inwestycji, do których operatorzy zobowiązali się, by dostać częstotliwości 5G w aukcjach, sięgamy po dane, których źródłem są oni sami. To np. najnowsze raporty urzędu, gdzie statystyki są głównie efektem inwentaryzacji danych firm. Raport o stanie rynku telekomunikacyjnego w 2025 r. UKE nie zawiera statystycznych danych o tym, jak zmienił się cały zasięg sieci komórkowych w kraju. Koncentruje się na 5G, które pod koniec ub.r. docierało do 98 proc. gospodarstw domowych, ale dostępne było na 76 proc. powierzchni kraju.
W przypadku dróg, na pokrycie których zasięgiem skarżą się kierowcy, kluczowy jest ten ostatni wskaźnik. Jest on zwykle mniejszy niż zasięg mierzony dotarciem do gospodarstw domowych czy populacji. – Sieci budujemy tam, gdzie są ludzie – mówi pracownik jednego z operatorów.
Telekomy nie chwalą się zbyt chętnie, jak wygląda geograficzny zasięg sieci mobilnych. Orange Polska w raporcie za 2025 r. pokazał dane dla obecnie podstawowego typu sieci komórkowej w kraju – 4G. Obejmowała ona 98,7 proc. powierzchni kraju (99,9 proc. populacji). W przypadku 5G ujawnił zasięg populacyjny, który skoczył w ciągu roku z 38 proc. do ponad 84 proc.
Cyfrowy Polsat podał, że w grudniu jego sieć Plus docierała z sygnałem 4G do prawie 100 proc. mieszkańców kraju, a z 5G do 70 proc. P4 (Play) wykazał zasięg 5G na poziomie 87,8 proc. populacji, a o 4G nie napisał nic. T-Mobile Polska informował, że z 5G dociera do ponad połowy populacji (obecnie ma to być około 95 proc.), a z 4G do niemal 99 proc. populacji.
Reklamacje na zasięg internetu
Pewne informacje nt. kłopotów są odnotowane w sprawozdaniu prezesa UKE o tzw. neutralności sieci, choć nie zawierają danych ilościowych. „Tak jak w poprzednim okresie sprawozdawczym, najczęściej sygnalizowanym problemem była jakość usług związanych z dostępem do sieci internetowej – w większości zgłoszenia dotyczyły usług mobilnych” – czytamy. Czy problem wzrósł, czy zmalał, prezes nie pisze.
Czytaj więcej
W polskich szkołach zaczęły się wakacje, a wraz z nimi okres urlopów i wyjazdów zagranicznych. Przy tej okazji warto wiedzieć, jak uchronić się prz...
Same telekomy zapewniają, że nie widzą wzrostu reklamacji, a parametry sieci co do zasady poprawiają się. Potwierdzają to też dane z tzw. speed testów, które opracowuje m.in. Ookla, amerykańska firma monitorująca jakość usług telekomunikacyjnych w Polsce i na świecie. Luke Kehoe, główny analityk branży telekomunikacyjnej w tej firmie, zastrzega, że dane nie obejmują bezpośrednio połączeń głosowych. – W związku z tym nie należy ich wykorzystywać do oceny parametrów takich jak skuteczność nawiązywania połączeń, wskaźnik zerwanych połączeń itp. – mówi Luke Kehoe.
Internet mobilny lepszy, ale nierówny
– Dane z testów prędkości (Speedtest) nie wskazują na ogólnokrajowe pogorszenie jakości usług mobilnych w miarę wycofywania technologii 3G i rozbudowy sieci 5G – informuje Luke Kehoe. – Główne wskaźniki wydajności sieci mobilnych zmieniają się w przeciwnym kierunku. Prędkości są znacząco wyższe, opóźnienia w testach wieloserwerowych nieco niższe, poprawiły się opóźnienia przy obciążeniu sieci, a wydajność w godzinach szczytu wieczornego jest lepsza. Ponadto dane dotyczące dostępności nie wykazują wzrostu czasu braku zasięgu – podaje Luke Kehoe. – Należy jednak zaznaczyć, że ogólnokrajowa poprawa może współwystępować z problemami o charakterze lokalnym – wskazuje.
Różnice widać na przykładzie sieci najnowszej generacji (5G). – We wszystkich 16 województwach odnotowano poprawę mediany prędkości pobierania danych w porównaniu z 2025 r., jednak różnice między regionami w ujęciu bezwzględnym się pogłębiły (co oznacza, że problemem jest raczej nierównomierne tempo wzrostu jakości niż ogólne pogorszenie sytuacji) – informuje specjalista z Ookla.
Zasięg 5G w Polsce rośnie
Ookla widzi zarówno wzrost zasięgu sieci 5G w Polsce, jak i wynikający z niego wzrost prędkości mobilnego internetu. – Od pierwszego kwartału 2025 r. do pierwszego kwartału 2026 r. (po aukcji częstotliwości) odnotowano gwałtowny wzrost dostępności sieci 5G u operatorów Play (+21,95 pkt. proc.), Orange (+14,94 pkt. proc.) i T-Mobile (+13,85 pkt. proc.), podczas gdy Plus pozostaje wyraźnym wyjątkiem, opierając się głównie na technologii 4G i oferując bardziej ograniczony zasięg 5G – podaje specjalista Ookli.
– Czas braku dostępu do sieci uległ skróceniu w przypadku operatorów Orange, Play i Plus, natomiast w sieci T-Mobile pozostał praktycznie bez zmian – podaje Luke Kehoe. – Wskazuje to na proces transformacji, który ogólnie zwiększa przepustowość, choć wciąż wymaga monitorowania kwestii zasięgu w pasmach niskich (szczególnie wewnątrz budynków, co tradycyjnie zapewniały technologie 2G/3G) oraz ryzyka związanego z obsługą połączeń głosowych na starszych urządzeniach w miarę postępującego wygaszania sieci 3G – uważa analityk.
Internet mobilny przyspieszył u operatorów
Ookla udostępniła nam najnowsze dane o prędkości internetu mobilnego w skali kraju i u poszczególnych operatorów. W okresie od 1 stycznia do 29 czerwca tego roku, mediana prędkości pobierania danych w sieciach czterech głównych polskich operatorów mobilnych wyniosła 103,23 Mb/s. Rok temu w tym samym czasie było to 79,62 Mb/s, a dwa lata temu 56,06 Mb/s – wylicza analityczna firma.
Wzrosła także – choć nieznacznie – prędkość wysyłania danych. W pierwszym półroczu br. mediana to 14,3 Mb/s (wobec 12,71 Mb/s rok temu i 11,92 Mb/s w 2024 r.). Mniejsze jest też opóźnienie w przesyle danych. Mediana opóźnienia (mierzonego w testach wieloserwerowych) poprawiła się w I poł. br. do 40 ms z 41 ms i 44 ms w poprzednich latach.
Czytaj więcej
Wiosna przyniesie właściwą licytację częstotliwości z zakresu 700 i 800 MHz dla usług 5G w Polsce. To dobry moment, by pokazać, jaki jest obecnie f...
– Sytuacja poszczególnych operatorów jest bardziej zróżnicowana – zaznacza analityk z Ookli. – W pierwszej połowie roku liderem pod względem mediany prędkości pobierania był T-Mobile (157,65 Mb/s), za nim uplasowały się Orange (135,29 Mb/s), Play (80,53 Mb/s) i Plus (45,93 Mb/s). T-Mobile i Orange odnotowały wzrosty rzędu 46 proc. rok do roku, a Play – 19 proc., podczas gdy w sieci Plus mediana prędkości pobierania spadła o 5 proc., mimo niewielkiej poprawy opóźnień – podaje Luke Kehoe.
– Jeśli chodzi o wydajność technologii 5G, zdecydowanie przodowały T-Mobile i Orange z medianą prędkości pobierania wynoszącą odpowiednio 232,58 Mb/s i 225,92 Mb/s, podczas gdy wyniki Play i Plusa wyniosły odpowiednio 127,83 Mb/s i 100,00 Mb/s – dodaje specjalista z Ookla.