Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakim etapie legislacyjnym jest projekt ustawy o ROP i dlaczego jego procedowanie utknęło w rządzie.
  • Jakie skutki finansowe dla producentów, a w konsekwencji dla konsumentów, niosą za sobą proponowane zmiany.
  • Kto zyska, a kto straci na reformie, która może trwale zmienić przepływy finansowe w gospodarce odpadami.
  • Dlaczego nowelizacja ustawy wprowadza kontrowersyjny zapis, który może osłabić cele recyklingowe w Polsce.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, Ministerstwo Klimatu i Środowiska opracowało nową wersję projektu UC100 i skierowało ją na Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. Inne resorty już go opiniują. Według sygnałów z organizacji biznesowych, projekt UC100 do końca tygodnia ma zostać skierowany na Komitet do Spraw Europejskich. To znaczy, że mimo doniesień sprzed miesiąca, że lada chwila projekt tam trafi, UC100 nadal nie dotarł do etapu, który jest ostatnim stopniem przed Stałym Komitetem Rady Ministrów. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji projekt ostatni raz został zmieniony 20 marca i wtedy też pojawił się w nim kontrowersyjny zapis, który pozwala na spalanie odpadów przeznaczonych do recyklingu.

Czytaj więcej

Projekt UC100 znów pod mocnym ostrzałem ekspertów

Kolejne zmiany w UC100

– To nie jest nowa ustawa. Istniejący projekt UC100 zostanie zaktualizowany i opublikowany na stronach RCL, gdy wejdzie na Komitet do Spraw Europejskich. Wprowadzane zmiany wynikają z uzgodnień międzyresortowych – mówi Maciej Białek, dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami Ministerstwa Klimatu i Środowiska. 

Oznacza to, że zmiany mogły zostać wprowadzone pod wpływem konsultacji z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które najbardziej ten projekt krytykowało. MRiRW podkreśla, że 60 proc. opakowań wprowadza w Polsce branża spożywcza, a według analiz zleconych przez resort, nowelizacja może skutkować nawet 5–20 proc. wzrostem cen detalicznych żywności. 

Czytaj więcej

Warta 6 mld zł ustawa o ROP utknęła. Zdecydował sprzeciw jednego ministerstwa

W odpowiedzi na pytania „Rz” resort rolnictwa napisał, że nic nie wie o finalnych zmianach w projekcie, naniesionych po konsultacjach międzyresortowych, ale jest przeciwny przyjęciu ustawy ws. ROP (UC100) w obecnie procedowanym kształcie. – Projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100) zawiera propozycje rozwiązań nieakceptowalnych dla sektora przetwórstwa rolno-spożywczego. Zaproponowany model ROP w niewystarczającym stopniu uwzględnia specyfikę sektora rolno-spożywczego w zakresie ekomodulacji opłat – twierdzi biuro prasowe MRiRW.

– Jeśli projektu do dziś nie ma na Komitecie do Spraw Europejskich, to oznacza, że do września nie zdążą wysłać tej ustawy do Sejmu, o ile w ogóle UC100 przebrnie przez KPRM – słyszymy od jednego z ekspertów śledzących proces legislacyjny. Tym bardziej, że z reguły przed wyborami wyciszane są projekty, które mogą obniżyć poparcie dla rządzących. Tymczasem ROP budzi sporo kontrowersji, także wśród biznesu, który wielokrotnie skarżył się na ignorowanie jego uwag.

Kontrowersje: transfer nadwyżki od wytwórców do branży odpadowej

– Wydaje się, że głównym skutkiem ekonomicznym zamierzonej reformy będzie transfer nadwyżki ekonomicznej od wytwórców opakowań (i produktów w opakowaniach) oraz wytwórców odpadów opakowaniowych do podmiotów zajmujących się zagospodarowaniem tych odpadów. Nie może więc dziwić, że ci pierwsi krytycznie wypowiadają się o projekcie MKiŚ, a ci drudzy z zadowoleniem – napisali autorzy raportu, który Instytut Finansów Publicznych przygotował na zlecenie Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ochrony Środowiska. 

Czytaj więcej

ROP musi wejść w życie łącznie z systemem kaucji za butelki

– Przedsiębiorcy oczekują systemu, który będzie przewidywalny, efektywny ekonomicznie i realnie poprawi gospodarkę odpadami opakowaniowymi. Nie chodzi o to, by reformę blokować, lecz o to, by nie wprowadzić rozwiązań, które okażą się kosztowną centralizacją bez efektu środowiskowego – mówi „Rz” Witold Włodarczyk, dyrektor generalny Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ochrony Środowiska. 

Wskazuje, że według wspomnianego raportu IFP, faktycznie przygotowanego na zlecenie Izby, natomiast opracowanego przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego i SGH, w UC100 nie przedstawiono przekonujących dowodów na to, iż proponowana centralizacja systemu poprawi poziomy recyklingu lub zwiększy jego efektywność. – Przeciwnie – analiza doświadczeń wszystkich państw UE wskazuje, że modele najbardziej zbliżone do proponowanego w Polsce osiągają słabsze wyniki recyklingu kluczowych frakcji odpadów przy wyższych kosztach funkcjonowania systemu – mówi Włodarczyk.

Kolejną kontrowersją jest nowy art. 208 ustawy, który pozwala na spalanie odpadów zamiast wysyłania ich do recyklingu, co jest zaprzeczeniem założeń ROP i gospodarki obiegu zamkniętego. O wprowadzenie możliwości spalania odpadów postulował Związek Pracodawców Branży Komunalnej, argumentując, że to zabezpieczy finansowo samorządy. Natomiast branża spożywcza ocenia, że z tego powodu odpady zamiast do recyklingu, mogą trafiać do spalenia, a decydować będą o tym... sortownie.

– Ta poprawka rozszczelnia system, bo okazuje się, że te 50 proc. środków wcale nie musi być powiązane ze skierowaniem zebranych w zbiórkach odpadów do recyklingu. Mogą one trafić w dwa miejsca: albo do spalarni, albo na wysypiska, czyli nie tam, gdzie powinno się kierować odpady ze zbiórek selektywnych – skomentował dla „Rz” Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.