Eksperci przewidują, że w następnych miesiącach padną kolejne rekordy. Poprzedni rekord ciepła, 20,89 stopnia Celsjusza, zarejestrowano w czerwcu 2024 r.
Rekordowo wysoka temperatura oceanów w czerwcu. To dopiero początek cyklu
Eksperci Copernicus podkreślają, że obecna sytuacja jest szczególnie niepokojąca, ponieważ dwa lata temu zjawisko El Nino już wyraźnie słabło. Tymczasem w bieżącym roku ogłoszono dopiero początek tego cyklu, co oznacza, że jego pełna siła uderzy w nadchodzących miesiącach. Ponadto dane z ostatnich trzech lat pokazują, że globalne temperatury mórz poza strefami polarnymi stale utrzymują się o 0,35 do 0,73 st. C powyżej długoterminowej średniej.
El Nino pojawia się co kilka lat, gdy słabną pasaty, dzięki czemu ciepłe wody powierzchniowe zachodniego Pacyfiku przesuwają się na wschód. To z kolei zmienia układy wiatrów i cyrkulację atmosferyczną, uruchamiając całą kaskadę ekstremalnych zdarzeń pogodowych, takich jak susze, powodzie i niespotykane upały, co wpływa na pogodę na całym świecie.
Czytaj więcej
Europa jeszcze nie zdążyła odetchnąć po ostatniej fali ekstremalnych upałów, a prognozy wskazują, że już niedługo utworzy się się kolejna kopuła ci...
Poważne skutki ocieplenia oceanów. Przyspiesza proces podnoszenia poziomu mórz
Badacze Copernicus zwrócili uwagę, że to właśnie w tropikalnej części Pacyfiku odnotowano najgorętsze pierwsze półrocze. Średnia temperatura wyniosła tam 26,91 st. C, co oznacza dokładne wyrównanie dotychczasowego, historycznego rekordu z 2016 r.
Szczególnie trudna sytuacja panuje na Morzu Śródziemnym. Czerwcowe pomiary wskazały tam średnią temperaturę 24,34 st. C, a morskie fale gorąca objęły swoim zasięgiem 98 proc. akwenu.
Znaczne anomalie cieplne poważnie zagrażają wielu organizmom, takim jak koralowce, mięczaki czy jeżowce. Z kolei rozszerzalność cieplna wód napędza niebezpieczny proces podnoszenia poziomu mórz na świecie.
Akweny morskie są kluczowym regulatorem klimatu. Absorbują blisko 90 proc. nadmiaru ciepła generowanego przez przemysłową działalność człowieka, w tym głównie przez spalanie paliw kopalnych. Od początku bieżącego roku silne fale upałów odnotowano aż na 82 proc. całkowitej powierzchni wód morskich.