Głosowanie odbyło się łącznie nad obydwojgiem kandydatów, a nie alfabetycznie nad każdym osobno.

Sejm wybierał spośród dwojga kandydatów - senator Lidii Staroń, zgłoszoną PiS, oraz Marcina Wiącka - wspólnego kandydata KO, KP-PSL i Lewicy, kół Polski 2050 i Polskie Sprawy, posłów niezrzeszonych, pod wnioskiem podpisali się też posłowie Porozumienia.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

To już piąta próba powołania rzecznika.

Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, natomiast za trzecim razem Sejm wybrał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody.

Do tej pory urząd RPO, mimo upływu kadencji i braku następcy, sprawował Adam Bodnar.

W kwietniu pięcioosobowy skład Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej uznał jednak, że Przepis pozwalający Rzecznikowi Praw Obywatelskich działać po upływie kadencji do czasu powołania następcy jest niezgodny z konstytucją. 

Czytaj także: Wybory RPO to kolejna próba sił w parlamencie