Kobieta odwiedziła jeden ze sklepów w Łodzi. Kiedy przeglądała wystawione na ekspozycji obrazy, te zaczęły się samoczynne zsuwać z wystawy. Kobieta usiłowała powstrzymać obrazy przed dalszym zsuwaniem. Nieskutecznie. W momencie gdy przetrzymywała drugi rząd obrazów, pierwszy – dolny przewrócił się na nią, powodując jej upadek. W konsekwencji poszkodowana doznała złamania kości promieniowej prawej ręki. Leczenie trwało wiele miesięcy. W międzyczasie doszło do powikłań. Biegli trwały uszczerbek na zdrowiu kobiety ocenili na 18 procent.

Właściciel sklepu nie uznał swojej odpowiedzialności za zdarzenie. Jego zdaniem winną wypadku jest wyłącznie klientka sklepu, która spowodowała przewrócenie się obrazów.

Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieście nie podzielił tego stanowiska. Stwierdził, że to właściciel sklepu ponosi odpowiedzialność za wypadek. Regał, przy którym doszło do wypadku, nie był w żaden sposób zabezpieczony przed samoczynnym zsunięciem lub przewróceniem się do przodu znajdujących się tam ram z obrazami. Zabezpieczenie takie było konieczne, bo obrazy miały duże gabaryty. Nadto były ustawione w dużej ilości i ciasno przy sobie, co mogło spowodować ich zsunięcie się pod wpływem własnego ciężaru.

Sąd podniósł, że przeglądanie wyłożonych na ekspozycji sklepowej przedmiotów należy do typowych czynności konsumenckich. Klient, co do zasady, powinien mieć możliwość wzięcia do rąk danego przedmiotu, również w celu ewentualnego udania się z nim do kasy i dokonania zakupu.

Odnosząc się do zarzutu sklepu, że kobieta wzięła obrazy do ręki, zamiast poprosić o pomoc obsługę sklepu, sąd uznał, że w takim razie dany regał powinien być wyraźnie oznaczony, że znajdujące się na nim przedmioty mogą być dotykane i podnoszone tylko przez pracowników sklepu. W sklepach wielkopowierzchniowych, takich jak ten gdzie doszło do wypadku, zasadą jest zaś samoobsługa. Obowiązkiem zarządcy sklepu jest zapewnienie, aby dokonywanie przez konsumentów zakupów było bezpieczne. Zarządca temu obowiązkowi uchybił. Sąd nie znalazł jakichkolwiek podstaw, aby klientka sklepu przyczyniała się do szkody.

Właściciel sklepu ma zapłacić pokrzywdzonej 50 tys. zł zadośćuczynienia oraz 5 tys. zł odszkodowania za koszty leczenia.

Wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Łodzi.

sygnatura akt: III Ca 435/16