- Realizujemy bardzo konsekwentny proces i jest istotne, abyśmy skupiali się na nim, a nie na terminie - powiedział dziennikarzom podczas wizyty na salonie lotniczym w Singapurze. - To powiedziawszy, zbliżamy się do ważnego etapu: lot na certyfikację jest następnym ważnym etapem, a kiedy zakończy się, sądzę, że będziemy mieć nieco więcej jasności, dokąd ten proces pójdzie następnie - cytuje Reuter.

Lot na certyfikację zostanie wykonany przez pilotów z FAA, "nie jest jeszcze zaplanowany, bo mamy kilka kwestii do rozwiązania, ale nadal zawężamy je. Czekamy na propozycje Boeinga w kilku sprawach" - dodał.

Dickson spodziewa się do czasu podjęcia decyzji zamknięcia technicznego dostosowania ze światowymi regulatorami kryteriów cofnięcia uziemienia, ale zauważył, że może dojść do różnic w sposobie przywracania tych samolotów do pracy na świecie.

Przedstawił dziennikarzom kroki trwające około miesiąca od lotu na certyfikację do najwcześniejszej decyzji o cofnięciu uziemienia. Nie uwzględnia ona żadnych niespodzianek z testów. Wyklucza też procedurę zatwierdzania indywidualnych planów szkolenia pilotów poszczególnych linii. FAA zatwierdzi minimalne wymogi szkolenia, jako główny organ certyfikujący MAX-y, a następnie zaaprobuje plany linii amerykańskich, jako ich krajowy regulator.

Przedstawione przez Dicksona etapy wyglądają tak:

- lot na certyfikację wykonany przez pilotów FAA dla oceny zgodności ostatecznego oprogramowania, zmienionego po katastrofach. Analiza danych z lotu potrwa kilka dni.

- Wspólna Rada Oceny Operacyjnej (JOEB) pracy na symulatorze oceni propozycje szkoleniowe Boeinga. Dickson i jego zastępca, także załogi ze Stanów i ze świata przejdą pełne szkolenie, które potrwa 9-10 dni.

- Wyniki trafią, jako dodatek do raportu Rady Standaryzacji Lotów (FSB), który określi minimum szkolenia. - Zrobienie tego zajmie kilka dni - powiedział Dickson. Raport zostanie poddany pod publiczną ocenę przez 15 dni. Łączne procedury JOEC i FSB potrwają z grubsza 30 dni, o ile nie będzie niespodzianek.

- Przygotowanie ostatecznej dokumentacji dotyczącej rozwiązań projektowych (designu). Techniczna Rada Doradcza (TAB) sprawdzi w raporcie zmiany projektowe. - To idzie dość dobrze - stwierdził Dickson

Autopromocja
PARKIET CHALLENGE - GRA GIEŁDOWA

Zainwestuj wirtualne 15 000 zł i wygraj atrakcyjne nagrody

Dołącz do gry

- Powstanie główna lista minimalnego wyposażenia (MEL) na podstawie publicznych opinii zbieranych od 5 grudnia.

- FAA opublikuje dokument o nazwie CANIC (Continued Airworthiness Notification to the International Community) przedstawiający wprowadzane "istotne działania w zakresie bezpieczeństwa".

- FAA publikuje dyrektywę żeglowności doradzającą liniom lotniczym wprowadzenie wymaganych działań korygujących i "w ciągu jednego-dwóch dni" cofnie nakaz uziemienia samolotów z marca 2019. To będzie oficjalne uwolnienie najlepiej sprzedającego się samolotu Boeinga.

- FAA wyda następnie certyfikaty żeglowności każdemu samolotowi. W przeszłości zlecał to na ogół Boeingowi, teraz stwierdził, że początkowo zrobi to sam. - Nie potrwa to wiecznie - dodał Dickson.

- W tym czasie linie lotnicze muszą mieć indywidualne plany szkolenia zatwierdzone przez ich organy nadzoru. Linie w Stanach mające raport FSB będą rozmawiać z ośrodkami szkolenia i opracowywać plan do zatwierdzenia go przez FAA. Zagraniczne linie wykonają podobny proces z krajowymi organami nadzoru - powiedział Dickson.