Polska może być akcjonariuszem Airbusa?

Objęcie przez Polskę udziałów w potężnym konsorcjum przyniosłoby korzyści gospodarce, wzmocniłoby bezpieczeństwo i naszą pozycję w UE oraz NATO.

Aktualizacja: 19.06.2024 06:21 Publikacja: 19.06.2024 04:30

Airbus działa w sektorach lotniczym, obronnym i kosmicznym. Zatrudnia na całym świecie 148 tys. osób

Airbus działa w sektorach lotniczym, obronnym i kosmicznym. Zatrudnia na całym świecie 148 tys. osób

Foto: Graham Hughes/Bloomberg

Polski rząd miałby się starać o objęcie udziałów w europejskim konsorcjum, Grupie Airbus – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. Celem przedsięwzięcia byłoby dołączenie do grona decyzyjnego Airbusa i zrzeszonych w nim krajów, co przyniosłoby nam szereg strategicznych korzyści. Takie założenie znalazło się w przygotowanym w końcu kwietnia memorandum, które kilka tygodni temu trafiło do wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Dla realizacji tego ambitnego planu konieczna byłaby polityczna decyzja polskich władz i rozpoczęcie negocjacji z Airbusem, a następnie rządami państw będącymi kluczowymi akcjonariuszami koncernu: Francji, Niemiec i Hiszpanii. Według naszych informacji, Kosiniak-Kamysz miał być zainteresowany pomysłem i przedstawić go premierowi Donaldowi Tuskowi. Kolejnym krokiem – w razie akceptacji – byłoby utworzenie międzyresortowej grupy roboczej z przedstawicieli ministerstw: Obrony Narodowej, Spraw Zagranicznych, Aktywów Państwowych, a także Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Jej zadaniem będzie przygotowanie koncepcji współpracy z Airbusem, zwłaszcza formy wejścia kapitałowego do konsorcjum. Kupowanie akcji na giełdzie nie wchodzi w rachubę. Prawdopodobnym wariantem mogłaby być specjalna emisja skierowana do polskiego państwowego udziałowca.

Czytaj więcej

Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę: Dla nas Polska to kraj strategiczny

Gigantyczny koncern pod polską kontrolą

Airbus to gigantyczny koncern działający w sektorach lotniczym, obronnym i kosmicznym, zatrudniający na całym świecie 148 tys. osób. W 2023 r. jego przychody sięgnęły 65,4 mld euro. Posiada 19 tys. dostawców, których podzespoły warte były w ubiegłym roku 49 mld euro. Działa także w Polsce, gdzie w Warszawie produkuje samoloty wojskowe C295 oraz komponenty do satelitów. W Łodzi ma biuro projektów helikopterów, a w Gdańsku spółki zajmujące się systemami zarządzania samolotami i ruchem lotniczym.

Integracja kapitałowa otworzyłaby całkiem nowe możliwości: zwiększyłaby udział lokalnych dostawców z Polski w łańcuchu dostaw koncernu, otwierając dla nich nowe rynki, co przełożyłoby się na rozwój polskiego przemysłu lotniczego i obronnego. Na razie lista grup produktów dostarczanych do Airbusa z Polski (głównie przez spółki należącego do zagranicznych firm matek) obejmuje zaledwie 50 pozycji, w porównaniu z 378 z Hiszpanii, 1109 z Niemiec czy 2042 w przypadku Francji.

Czytaj więcej

Nie słabnie inwestycyjny impet w Dolinie Lotniczej

Polska, będąc akcjonariuszem Airbusa, miałaby większy wpływ i kontrolę nad łańcuchem dostaw sprzętu wojskowego, a także pierwszeństwo w dostępie do najnowocześniejszych technologii i sprzętu. – Dzięki współpracy z europejską korporacją mogłaby wykorzystać tę relację do wzmocnienia swojej pozycji geopolitycznej i strategicznej – stwierdzono w memorandum. – Objecie udziałów w Airbusie byłoby dla Polski ważnym i atrakcyjnym rozwiązaniem służącym włączeniu polskiego przemysłu obronnego w szeroką współpracę z przemysłem obronnym kluczowych krajów Europy – Niemiec, Francji i Hiszpanii – uważa Michał Kobosko, poseł do Parlamentu Europejskiego, wiceprzewodniczący Polski 2050. Jak twierdzi, chcąc być coraz bardziej liczącym się członkiem UE, Polska powinna budować gospodarkę także w kooperacji z partnerami UE. – To atrakcyjna ścieżka rozwoju dla naszego przemysłu – twierdzi Kobosko.

Otworzyłyby się nowe możliwości rozwoju dla LOT-u, pozostającego jedną z nielicznych europejskich linii lotniczych, które nigdy nie zakupiły samolotów Airbusa. – Zapotrzebowanie na samoloty jest bardzo duże, a gdy skończy się wojna w Ukrainie, jeszcze wzrośnie. Dlatego wejście kapitałowe do tego biznesu ma szerokie perspektywy – twierdzi Zbigniew Sałek, członek zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnictwa w Waszyngtonie, były prezes PPL i PAŻP.

Czytaj więcej

LOT powiększa flotę. W planach wielka liczba samolotów regionalnych

Kluczowa integracja

Co miałby z polskiego udziału w konsorcjum sam Airbus? Polskim argumentem negocjacyjnym ma być m.in. perspektywa priorytetowego traktowania w kontraktach rządowych i wojskowych, możliwość rozszerzenia działalności operacyjnej na Europę Środkowo-Wschodnią, dostęp do bazy przemysłowej Polski, niższych kosztów produkcji czy wreszcie dostęp do rynku zbytu na samoloty. Ponadto włączając Polskę jako interesariusza, Airbus wzmocniłby swój wizerunek jako europejska firma dostosowująca się do szerszych celów UE w zakresie integracji gospodarczej i współpracy pomiędzy krajami członkowskimi.

Ta integracja ma być kluczowa przede wszystkim dla Polski. – Po 35 latach zmian społeczno-gospodarczych i 20 latach obecności w UE nie jesteśmy już krajem na dorobku, tylko krajem rozwiniętym. Oczekuje się od nas aktywnego uczestnictwa w taki sposób, jak krajów zachodniej Europy. To jest czas, gdy naszymi pieniędzmi, ale także naszą aktywnością powinniśmy współtworzyć strategiczne projekty – twierdzi Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Także zdaniem Janusza Steinhoffa, wicepremiera w rządzie Jerzego Buzka, Polska powinna podejmować działania w ramach integracji europejskiego przemysłu. Zwłaszcza że bliska współpraca z Airbusem byłaby także korzystna w razie wyborczego zwycięstwa Donalda Trumpa i perspektywy rozluźnienia relacji gospodarczych i militarnych pomiędzy USA i Europą. – Orientowanie się na dostawy sprzętu wojskowego tylko z jednego kraju, taki brak dywersyfikacji, to nie jest racjonalny pomysł – ostrzega Steinhoff.

Polski rząd miałby się starać o objęcie udziałów w europejskim konsorcjum, Grupie Airbus – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. Celem przedsięwzięcia byłoby dołączenie do grona decyzyjnego Airbusa i zrzeszonych w nim krajów, co przyniosłoby nam szereg strategicznych korzyści. Takie założenie znalazło się w przygotowanym w końcu kwietnia memorandum, które kilka tygodni temu trafiło do wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Wielkie zamieszanie na lotniskach w szczycie sezonu i kłopoty pasażerów. Kiedy należy się odszkodowanie?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Transport
Potężne zamieszanie na lotniskach. Tysiące samolotów uziemionych
Transport
Węgrzy potwierdzają plany stworzenia swojego CPK i zapraszają przewoźników
Transport
DHL z Biedronką rzucają wyzwanie InPostowi. To już paczkowa wojna
Transport
Ruszyła druga wojna o „pocztomaty”. Poczta Polska liczy na zwrot akcji