Reklama

Miasta mogą mieć problemy z zakupem elektrycznych autobusów

W marcu 2024 r. miejskie spółki przewozowe kupiły 30 elektrobusów, co przekłada się na 114-procentowy wzrost w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku.

Publikacja: 10.04.2024 04:30

W zero- i niskoemisyjne autobusy najwięcej inwestuje Warszawa. Już ponad 40 proc. miejskiej floty to

W zero- i niskoemisyjne autobusy najwięcej inwestuje Warszawa. Już ponad 40 proc. miejskiej floty to pojazdy przyjazne dla środowiska: elektryczne, hybrydowe, gazowe

Foto: AdobeStock

Operatorzy miejskich spółek przewozowych chcą złagodzenia nadchodzących wymogów związanych z zakupami zeroemisyjnych autobusów. Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej (IGKM) uważa, że wprowadzenie dla miast liczących ponad 100 tys. mieszkańców obowiązku zamawiania nawet od 2026 r. (rząd w rewizji KPO planuje przesunąć o rok pierwotny termin wyznaczony na początek 2025 r.) tylko autobusów zeroemisyjnych będzie nie tylko trudne do zrealizowania, ale także spowoduje problemy z inwestycjami w elektrobusy miast znacznie mniejszych.

Zdaniem IGKM tak duże zapotrzebowanie na tabor zeroemisyjny mogłoby doprowadzić do zablokowania dofinansowania taboru autobusowego dla miast poniżej 100 tys. mieszkańców. – Mniejsze miasta często nie mają za co kupić zwykłego diesla, a co dopiero autobus elektryczny. Kolejnym problemem okazuje się budowa infrastruktury ładowania – mówi Marcin Żabicki, dyrektor ds. rozwoju IGKM.

Czytaj więcej

Nadchodzi nowa generacja Solarisów

Zasypią fabryki

Według firmy JMK Analizy Rynku Transportowego opóźnienie w unijnym dofinansowaniu spowodowane tarciami rządu PiS z władzami UE już mocno wydłużyło kolejki starających się o dotacje. – Mamy długi zator. Niektóre firmy przewozowe nie chcą czekać i ogłaszają przetargi na dostawę elektrycznych autobusów bez podpisanych umów na dofinansowanie. Wszyscy obawiają się dużej kumulacji zamówień, które wkrótce mogą zasypać producentów i wydłużać termin dostawy – twierdzi Aleksander Kierecki, szef JMK.

Tymczasem przeciwna łagodzeniu wcześniejszych planów jest Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych (FPPE), która krytykuje także rządową propozycję obniżenia w KPO celu zeroemisyjnych pojazdów ze 100 do 90 proc. czy konieczność utrzymania 10-procentowej puli zakupowej dla autobusów z napędem konwencjonalnym z uwagi na możliwość braku zasilania czy trudne warunki atmosferyczne zimą. – Wszystkie nagłaśniane dotychczas przypadki problemów z utrzymaniem kursów elektrobusów nie wynikały z ograniczeń technologii, ale z niedostosowania konfiguracji autobusu do zadań. Ponadto po 1 stycznia 2026 r. nadal większość autobusów będzie wyposażona w silniki konwencjonalne, a ich wymiana na zeroemisyjne potrwa wiele lat – tłumaczy Jacek Mizak, doradca zarządu FPPE.

Reklama
Reklama

Na razie popyt na autobusy zeroemisyjne ponownie rośnie. – W marcu 2024 r. zarejestrowano 30 autobusów elektrycznych, co przekłada się na 114-procentowy wzrost rok do roku – poinformował we wtorek Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM). To duże przyspieszenie także wobec stycznia i lutego: w pierwszych trzech miesiącach 2024 r. łączna liczba elektrobusów powiększyła się o 45 pojazdów, co poprawiło kwartalny wynik o 29 proc. r/r.

Według PZPM w 2023 r. zarejestrowano 585 nowych autobusów z napędem alternatywnym, z czego 557 to autobusy miejskie. To pokazuje, że takie ekologiczne rozwiązania są na razie domeną miejskich operatorów, głównie dzięki unijnym funduszom i antysmogowym strategiom realizowanym przez coraz większą liczbę samorządów. W strukturze dominują autobusy elektryczne – w ub. roku zakupiono 335 takich pojazdów, co dało im prawie 40-procentowy udział w całym miejskim rynku pierwszych rejestracji. To bardzo znaczący wzrost, bo jeszcze rok wcześniej ten odsetek wynosił 23,5 proc., malejąc względem 2021, gdy przekraczał 35 proc.

Zwiększyły się także zakupy autobusów z napędem hybrydowym: w ubiegłym roku na miejskie ulice trafiły 104 sztuki, co dało im rynkowy udział na poziomie 12 proc. W 2022 r. był on znacznie mniejszy – 7,1 proc., a rok wcześniej niespełna 2-procentowy. Natomiast w całej miejskiej flocie stopniowo maleje znaczenie autobusów na gaz. W pierwszym kwartale 2024 r. zarejestrowano tylko 7 sztuk. Przy tym, jeśli w ubiegłym roku samorządy zakupiły 72 takie pojazdy, co przełożyło się na rynkowy udział 8,5 proc., to jednak rok wcześniej był on o połowę większy i wynosił 12,1 proc., a dwa lata wcześniej przekraczał jedną czwartą miejskiego rynku.

W zero- i niskoemisyjne autobusy najwięcej inwestuje Warszawa. Nic dziwnego: w ub. roku mieszkańcy Warszawy i aglomeracji warszawskiej wsiadali do autobusów 452,2 mln razy, co wobec 2022 r. jest wynikiem lepszym o 12 proc. – Już ponad 40 proc. autobusów to pojazdy przyjazne dla środowiska: elektryczne, hybrydowe, gazowe – informował w połowie stycznia Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Również niewielkie miasta stawiają na elektryfikację miejskiego transportu. Przykładem jest Szczytno, które chce mieć dwa elektrobusy. Ich wykorzystanie ma w wieloletniej perspektywie zredukować poziom zanieczyszczeń miejskiego powietrza. – Ograniczy emisję tlenków azotu oraz pyłów poniżej 10 mikrometrów. Obniżeniu ulegnie też emisja CO2 – przekazał Urząd Miejski w Szczytnie.

Wsparcie konieczne

Jak podaje branżowy serwis InfoBus, liczba „zielonych” autobusów powinna dalej rosnąć dzięki unijnemu dofinansowaniu. W kwietniu 2023 r. ruszyła III edycja programu „Zielony transport publiczny” prowadzona przez NFOŚiGW. W podstawowej wersji ma ona budżet o połowę mniejszy niż edycje 2021 i 2022, ale gdy Polska otrzyma fundusze z KPO, wzrośnie on przynajmniej czterokrotnie.

Reklama
Reklama

Bez finansowego wsparcia zaporą dla bezemisyjnych pojazdów będzie cena. Elektrobusy kosztują dużo więcej nie tylko w porównaniu z autobusami spalinowymi, ale też autobusami z innym napędem alternatywnym: jak podaje raport BGK, średnio trzeba na nie wydać o 76 proc. więcej niż na hybrydy i o 130 proc. więcej niż na autobusy napędzane gazem. Z kolei autobusy wodorowe w ramach obecnych inwestycji są o 48 proc. droższe niż autobusy elektryczne, o 160 proc. niż hybrydowe i aż o 241 proc. droższe od gazowych.

Transport
Droższe bilety i mniej lotów. Eksperci ostrzegają przed zmianami w branży
Transport
UE szykuje nokaut dla floty cieni Putina. Nadchodzi pełna blokada morskich szlaków
Transport
Szeremietiewo wchłonie Domodiedowo. Transakcja za pół ceny
Transport
PKP Intercity podsumowało 2025 rok. Padły rekordy, historyczna umowa
Transport
Rosjanie pozazdrościli Embraerowi. Też mają umowę z Indiami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama