Reklama

Polska oddaje Rosji zatrzymane wagony kolejowe. "To szokująca informacja"

Polska zwraca Rosji wagony kolejowe zatrzymane po rosyjskiej napaści na Ukrainę. Odesłano je poprzez Białoruś.
Polska oddaje Rosji zatrzymane wagony kolejowe. "To szokująca informacja"

Foto: Adobe Stock

Należąca do PKP spółka Linia Hutnicza Szerokotorowa (LHS) zwróciła Rosjanom wagony towarowe, które zostały w Polsce zatrzymane po rosyjskiej inwazji na Ukrainę – wynika z dokumentów, do których dotarli dziennikarze tvn24.pl.

– To szokująca informacja. Wydaje się nieprawdopodobne, że po roku od zatrzymania, z niewiadomych powodów i pomimo ostrzeżeń Ukraińców, te wagony wróciły do Rosji – powiedział "Rzeczpospolitej" Jakub Karnowski, członek rady nadzorczej kolei ukraińskich Ukrzaliznytsia.

Czytaj więcej

Finlandia skonfiskowała rosyjskie wagony pełne cennych towarów

Jak twierdzi, chodzi o 35-40 wagonów, które już trafiły do Rosji poprzez Białoruś. Miały znajdować się na terenie infrastruktury kolejowej LHS. Zarządza ona torami od granicy z Ukrainą w Hrubieszowie do Sławkowa.

Według tvn24.pl, LHS przysłała ukraińskiemu przewoźnikowi datowane na 1 lutego pismo z numerami 16 wagonów, informujące, że zostaną zwrócone Rosjanom. Zdaniem Karnowskiego, Ukraińcy sądzili, że jeśli Polska z jakiegokolwiek powodu będzie chciała je zwrócić rosyjskiemu właścicielowi, to poprzez terytorium Ukrainy, czyli w taki sam sposób, w jaki wagony trafiły do Polski. Tak się jednak nie stało.

Reklama
Reklama

– Nie znam, podobnego przypadku, na pewno nie pośród krajów, które w sposób jednoznaczny, tak jak Polska, stoją po stronie Ukrainy – dodał Karnowski. Rosyjskie wagony konfiskowała w ub. roku m.in. Finlandia, a także Ukraina, która zatrzymała również wagony należące do Białorusi.

Czytaj więcej

Ukraina nacjonalizuje 15 tysięcy rosyjskich wagonów

LHS wypiera się, by zwrócone Rosji wagony były w jej dyspozycji. Jednak spółka jest jedyną nie tylko w Polsce, ale w całej Unii firmą, która jednocześnie prowadzi ruch pociągów i zarządza infrastrukturą kolejową. W rezultacie za wszystko, co jest na terenach LHS bierze ona odpowiedzialność.

Z pisma, do jakiego dotarł tvn24.pl wynika, że zwrócone Rosji wagony należą do spółki Nowaja Pieriewozocznaja Kompania, będącej jednym z liderów przewozów kolejowych w Rosji, kontrolowana przez grupę kapitałową Globaltrans. Nie jest ona jednak objęta wprost unijnymi sankcjami, ale znajduje się na liście sankcyjnej administracji ukraińskiej.

W marcu ub. roku ukraiński parlament przyjął ustawę pozwalającą na konfiskatę rosyjskiego mienia na Ukrainie, umożliwiająca także nacjonalizację wagonów rosyjskich i białoruskich, które po wybuchu wojny znajdowały się na ukraińskiej sieci kolejowej. Według serwisu Intermodal News, tych pierwszych miało być ok. 15 tys. Według rosyjskiej gazety Wiedomosti, ok. 3 tys. z nich miało należeć do Grupy Globaltrans.

Transport
Latanie po rosyjsku. Silniki stają w powietrzu
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Transport
Rosja zagłusza GPS na Bałtyku. Sekstans wraca na pokłady statków
Transport
Wielki strajk na lotnisku w Berlinie. Wszystkie loty odwołane
Transport
Ceny lotów do Azji wystrzeliły. LOT i Lufthansa korzystają na kryzysie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama