Reklama

Strajki lotnicze zakłócą lato

Kontrolerzy lotów i pracownicy linii największą siłę w negocjacjach mają w szczycie sezonu.

Aktualizacja: 11.07.2017 06:48 Publikacja: 10.07.2017 20:22

Foto: Bloomberg

W poniedziałek odmówili pracy niektórzy pracownicy kontroli bezpieczeństwa w Niemczech. Od najbliższego czwartku przez tydzień zakłócony przez strajk pilotów będzie rozkład francuskiego niskokosztowego Hop! Personel pokładowy British Airways będzie strajkował przynajmniej do początku sierpnia. Natomiast pasażerów przyjeżdżających na Lotnisko Chopina w Warszawie wita banner z napisem „Akcja protestacyjna". Część związkowców jest bowiem zdania, że skoro PPL Porty Lotnicze mają zysk, inwestują w tym roku ponad 90 mln zł, to pracodawca powinien mieć również pieniądze na podwyżki.

Niepewność pasażera

Wielką niewiadomą jest lotnicze lato we Włoszech i we Francji. Na razie pracownicy Alitalii strajkowali od początku roku czterokrotnie, nie godząc się na warunki restrukturyzacji. Linia wystąpiła w kwietniu o ochronę przed wierzycielami, a zarząd komisaryczny zabrał się energicznie do poszukiwania inwestora, gdy Etihad z Abu Zabi, który już wyłożył ponad 2 mld euro za 49 proc. akcji, poinformował, że nie dołoży ani grosza. Zainteresowany jest irlandzki niskokoszowy Ryanair, tyle że prezes linii Michael O'Leary nie pozostawił wątpliwości: jego linia ma mniej pracowników niż Alitalia, ale przewozi pięciokrotnie więcej pasażerów. Z kolei we Francji dopiero zaczyna się debata na temat nowelizacji kodeksu pracy, a związkowcy wszelkim zmianom są przeciwni.

Co to wszystko oznacza dla pasażerów? W najlepszym razie niepewność, czy ich podróż odbędzie się planowo. Często również to, czy w ogóle dolecą. Jeśli dodamy do tego bardziej skrupulatne, czyli trwające dłużej niż dotychczas, kontrole na lotniskach, to tegoroczne lato w podróżach lotniczych zapowiada się dość nerwowo.

Strajkami kontrolerów postanowiła się zająć Komisja Europejska, kiedy działające w Brukseli lobby lotnicze Airlines4Europe udowodniło, że w ostatnim dziesięcioleciu przynajmniej 27 mln pasażerów ucierpiało, a 246 tys. lotów zostało odwołanych. W planach jest stworzenie wyższego pułapu lotów, który nie byłby regulowany przez strajkujących kontrolerów. Przestrzeń ta byłaby udostępniana podczas strajków. W ten sposób powstaje zalążek Jednolitego Nieba Europejskiego (SES), o którym w Brukseli mówi się od lat.

Załoga na wynajem

Pozostają jednak strajki linii lotniczych i związane z tym problemy. W przypadku British Airways niedogodności zostały znacząco zmniejszone, bo linia wynajęła od Qatar Airways samoloty razem z załogami. Tym samym Brytyjczycy pomogli też katarskiemu akcjonariuszowi, który cierpi z powodu blokady transportowej przez sąsiadów. W ostatnią niedzielę, 9 lipca, odwołanych zostało jedynie pięć lotów długodystansowych BA.

Reklama
Reklama

W pozostałych przypadkach, których niestety tego lata będzie z pewnością więcej, pozostaje korzystanie z praw pasażera, które w UE zostały bardzo dokładnie określone. Linie lotnicze muszą wypłacić odszkodowanie za każdy lot, który został odwołany bądź opóźniony o ponad trzy godziny. Kwotę odszkodowania, od 200 do 600 euro, można dodatkowo powiększyć, wykupując odpowiednie ubezpieczenie. A przed każdą podróżą lotniczą warto pobrać bezpłatną aplikację AirHelp (w polskiej wersji), dzięki której wniosek o odszkodowanie można złożyć już na lotnisku. Według danych AirHelp co roku 8 mln pasażerów ma prawo do odszkodowania za problematyczne loty, ale tylko 1 proc. z nich składa reklamację.

Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Transport
Rosyjskie linie lotnicze Ural Airlines mają pomysł na odzyskanie Airbusów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama