Inicjatorem takiej listy są Delta Air Lines, które mają na swojej „czarnej liście” 1600 osób, których nie wpuści na pokłady. United Airlines — 1000, a American Airlines 1200. „Musimy chronić naszych pracowników przed awanturnikami. A nasze listy są po nic, jeśli taka osoba może polecieć inną linią i tak się także awanturować” — czytamy w oświadczeniu Delta Air Lines.

Scysje na pokładach samolotów wybuchają przede wszystkim z powodu odmowy zakrycia nosa i ust maską. Często później różnica zdań między pasażerami a pracownikami personelu pokładowego prowadzi do bójki. Zdarzył się również przypadek, kiedy bardzo agresywną pasażerkę załoga przymocowała do fotela taśmą izolacyjną.

Wnioskiem linii zajmuje się teraz Komisja Transportu a Kongresie. Jej przewodniczący, Peter DeFazio pytał na posiedzeniu w ostatni piątek, czy stworzenie takiej listy byłoby legalne z punktu widzenia obowiązującego prawa. Jego zdaniem przygotowaniem takiego rejestru powinna zająć się Federalna Agencja Lotnictwa (FAA, odpowiednik polskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego) a danych dostarczyłyby linie lotnicze.

Zdaniem kongresmenów Departament Sprawiedliwości zbyt wolno reaguje na kłopoty przewoźników. Rzecznik resortu ze swojej strony powiedział, że kary za awantury na pokładach samolotów są bardzo wysokie i możliwe jest zasądzenie nawet 20 lat bezwarunkowego więzienia. — Nasz Departament traktuje konflikty pasażerów z załogami samolotów bardzo poważnie i każdy przypadek rozpatrujemy indywidualnie. Decydujemy również które z nich kwalifikują się do skierowania do prokuratury — powiedział.

Czytaj więcej

USA: Niesforni pasażerowie zapłacili ponad milion dolarów

Obowiązek zakrywania maseczkami nosa i ust obowiązuje w USA do początku 2022 roku. Osoby, które go nie przestrzegają już teraz są surowo karane, a grzywny zaczynają się od 9 tys. dolarów.

Z 4385 tegorocznych awantur na pokładach amerykańskich samolotów 3199 zaczęło się od odmowy założenia maski. Łączne kary, jakie zostały wymierzone niesfornym pasażerom przekroczyły już milion dolarów.

W styczniu 2021 prezes FAA, Steve Dickson i ogłosił zerową tolerancje dla takich wybryków. Decyzję podjął po tym, jak po 6 stycznia, czyli po ataku na Kapitol zwolennicy byłego prezydenta, Donalda Trumpa, wywoływali awantury na krajowych rejsach w USA Ta zerowa tolerancja ma obowiązywać przynajmniej do czasu, kiedy na pokładach samolotów obowiązuje zakrywanie nosa i ust.