Reklama

Airbus: świat kupi 37 390 samolotów za 5,8 biliona dolarów

Przed salonem lotniczym w Farnborough (16-22 lipca) Airbus ogłosił nową, bardziej optymistyczną prognozę dla światowego lotnictwa. Ale ciągle jest ona bardziej pesymistyczna od prognozy Boeinga.

Publikacja: 07.07.2018 18:45

Airbus: świat kupi 37 390 samolotów za 5,8 biliona dolarów

Foto: Bloomberg

W najnowszej prognozie Airbus przewiduje, że do 2037 roku na świecie ponad dwukrotne zwiększy się liczba samolotów pasażerskich i będzie ich wtedy 48 tysięcy. Transport będzie rosnąć średnio o 4,4 procent rocznie, co będzie wymagało kupienia 37 390 nowych maszyn o wartości 5,8 bln dolarów. Rok temu firma z Tuluzy przewidywała popyt na 34 900 samolotów o wartości 5,3 bln dolarów.

Popyt będzie wynikać z dużego wzrostu gospodarczego krajów dokonujących przemian ustrojowych i z konieczności wymiany wysłużonych maszyn na dojrzałych rynkach zachodnich.

Z podanej liczby 37 390 nowych samolotów 26 540 zapewni wzrost netto rynku, a 10 850 zastąpi starsze wycofywane z eksploatacji. Tak duży wzrost światowej floty wywoła zapotrzebowanie na 540 tys. nowych pilotów.

Coraz większy zasięg i zdolności przewozowe osiągane dzięki postępowi technicznemu dają liniom lotniczym nowe możliwości biznesowe. — Nasila się tendencja używania samolotów w szerszym zakresie, bo zacierają się granice między poszczególnymi segmentami tego rynku. Te realia skłoniły nas do stworzenia nowego podziału na kategorie małych samolotowi, średnich, dużych i superdużych — stwierdził szef pionu sprzedaży Airbusa Eric Schulz. - Dzięki wielofunkcyjności naszej wiodącej rodziny największy z nich A321neo może wykonywać loty dalekiego zasięgu, a z kolei nasze samoloty szerokokadłubowe, jak A330neo, mogą wykonywać operacje regionalne — podał jako przykład.

Według Airbusa zmiana kategorii wynika ze sposobu korzystania przez linie z samolotów, a nie z rodzaju samolotów, jak było dotąd. Specjaliści uznali, że zmiana podziału samolotów ma pomóc Airbusowi w walce z Boeingiem na dane statystyczne. Nowy podział nie zakończy jednak debaty nad przyszłością superjumbo A380, który nadal źle się sprzedaje.

Reklama
Reklama

Airbus już dominuje w segmencie małych maszyn, do 230 miejsc. Zwiększył ostatnio swój stan posiadania zawierając z kanadyjskim Bombardierem umowę kupna programu samolotów serii C (CSeries) na 110 - 130 miejsc. W tym segmencie według prognozy zapotrzebowanie do 2037 roku ma wynieść 28 550 samolotów o wartości 3,2 bln dolarów, 76 proc. wszystkich dostarczonych w ciągu najbliższych 20 lat.

Airbus oddawał w ostatnich dwóch latach zamówione u niego samoloty wąskokadłubowe z dużym opóźnieniem. Brakowało mu silników, z którymi problemy miał  ich producent. Teraz jednak szef Airbusa Guillaume Faury zapowiada, że najgorsze już minęło i zaległości są stopniowo niwelowane - ze 100 opóźnionych maszyn do 86 na koniec czerwca.

W segmencie średnich maszyn (230 - 300 miejsc) znalazły się mniejsze samoloty szerokokadłubowej i wąskokadłubowe o wydłużonym zasięgu, bo oczekuje się od nich dodatkowych mocy przewozowych i elastyczności zasięgu. Airbus zakłada tu popyt na 5480 samolotów pasażerskich i cargo. Z kolei dużych maszyn (300-350 miejsc) będzie trzeba w ciągu najbliższych 20 lat 1750.

Największe zmiany widać w segmencie superdużych maszyn. Zamiast przewidywać zapotrzebowanie na samoloty na 450 miejsc i więcej, co w praktyce oznaczałoby jumbo jety B747 i superjumbo A380, Airbus zgrupował w tej kategorii wszystkie zabierające 350 i więcej pasażerów i zakłada, że świat zamówi ich 1590.

Boeing twierdzi, że jego największe dwusilnikowe B777X przechwycą większość popytu w tym segmencie i przestał prognozować rynek największych samolotów. Swą długoterminową prognozę ogłosi w tych dniach, w ubiegłym roku przewidywał sprzedaż 41 030 samolotów o wartości 6,1 bln dolarów.

Przedstawiciele Airbusa zapowiedzieli rozpoczęcie wkrótce sprzedaży A330neo, który mocno ucierpiał z powodu konkurencji dreamlinerów.

Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Transport
Rosyjskie linie lotnicze Ural Airlines mają pomysł na odzyskanie Airbusów
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama