Realizacja projektu pozwoli spółce produkować i magazynować zielony wodór, który będzie wykorzystywany w transporcie. Przedsięwzięcie obejmuje budowę dwóch elektrolizerów o łącznej mocy 5 MW, zasilanych energią ze źródeł odnawialnych. Będą mogły produkować rocznie 710 ton zielonego wodoru. Taki sposób wytwarzania paliwa i jego zastosowania w sektorze transportowym ma pozwolić na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 96 proc. w porównaniu z technologiami konwencjonalnymi.

Węgiel w odstawkę

Unijne dofinansowanie zostanie przyznane w ramach Innovation Fund. Starały się o nie 233 projekty z 29 krajów. Wsparcie przyznano na 32 inwestycje. Umowy związane z przyznaniem dotacji mają być podpisane w czwartym kwartale 2021 r.

ZEPAK już w wiosną ub. roku podpisał kontrakt z firmą Hydrogenics Europe N.V. dotyczący zakupu elektrolizera do produkcji wodoru. Z kolei jesienią zawarł umowę z Nel Hydrogen na zakup stacji tankowania zielonym wodorem samochodów osobowych i autobusów. Inwestycje w wodór są elementem transformacji spółki, która do 2030 r. zamierza odejść od wydobycia węgla brunatnego i wygasić elektrownie wykorzystujące go do produkcji energii elektrycznej i cieplnej. Mają się także wpisywać w strategię rozwoju gospodarki wodorowej w Polsce, na którą mocno stawia rządowa administracja. Polska jest jednym z największych w Europie producentów wodoru. Mamy tego paliwa pod dostatkiem, co może przynieść gospodarce korzyści zarówno ekologiczne, jak i biznesowe.

Projekt Polskiej Strategii Wodorowej do 2030 r. zakłada m.in. powstanie co najmniej pięciu dolin wodorowych, eksploatację do tysiąca wodorowych autobusów, a także budowę 32 stacji tankowania wodoru. Zainteresowanie wykorzystaniem wodoru szybko rośnie.

W styczniowym naborze do rządowego programu „Zielony transport publiczny", mającego wspierać bezemisyjne technologie, złożono wnioski o dofinansowanie 102 autobusów z napędem wodorowym.

Wodorowa alternatywa

84 takie autobusy chce kupić Poznań. Tamtejszy przewoźnik zakłada, że pojazdy, w których wodór będzie wykorzystywany jako paliwo, mogą stać się alternatywą dla autobusów spalinowych, a w przyszłości nawet elektrycznych. Do wodorowych autobusów przymierza się także Bielsko-Biała. Tamtejszy Miejski Zakład Komunikacyjny podpisał umowę na przygotowanie koncepcji wprowadzenia napędu wodorowego do miejskiej floty. Jeszcze w ubiegłym roku listy intencyjne w sprawie dostaw wodoru i związanej z tym infrastruktury tankowania miejskich autobusów Grupa Lotos (jeden z największych w Polsce producentów wodoru) podpisała z Gdynią, Wejherowem, Tczewem i Rzeszowem. Wodorowymi autobusami zainteresowana jest także Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Wodór będzie też wykorzystywany w pociągach. Budowy wodorowej lokomotywy chce się podjąć PESA, która w końcu 2019 roku nawiązała dla tego przedsięwzięcia współpracę z Orlenem. Podobny projekt zamierzają wspólnie realizować także trzy kolejne firmy: Fabryka Pojazdów Szynowych, PKP Cargo i Jastrzębska Spółka Węglowa. Na razie jednak pandemia wyhamowała obie inicjatywy. Prace nad wykorzystaniem wodoru prowadzi również PKP Energetyka, która jesienią 2019 r. na targach kolejowych Trako zaprezentowała ogniwo paliwowe wspólnie z Deutsche Bahn.

Autopromocja
Podwajamy subskrypcje

Kup kwartalną e‑prenumeratę, a my przedłużymy okres Twojej subskrypcji

KUP TERAZ

Zakup napędzanych wodorem pociągów ma już w planach samorząd województwa wielkopolskiego, który w złożonych wnioskach o dofinansowanie taboru w ramach Krajowego Planu Odbudowy zadeklarował chęć zakupu 12 pojazdów o napędzie wodorowym. Taki rodzaj napędu bierze pod uwagę również samorząd województwa pomorskiego: wodorowe pociągi mogłyby kursować po 63-kilometrowej trasie Reda–Hel, którą z braku trakcji obsługują pojazdy spalinowe.