W przyszłym miesiącu do historii przejdzie „gierkówka" –czteropasmówka łącząca Śląsk z Łodzią i Warszawą, najbardziej obciążona ruchem droga w Polsce. W sierpniu zniknie jej ostatni, siedmiokilometrowy fragment, jaki pozostał jeszcze w województwie łódzkim. Do końca wakacji na odcinku pomiędzy Piotrkowem Trybunalskim a Kamieńskiem ma być gotowa cała wschodnia jezdnia autostrady A1, choć jeszcze przez miesiąc ruch będzie prowadzony jednym pasem w kierunku Łodzi i jednym w stronę Katowic.

Podzielona na pięć odcinków budowa brakującego kawałka A1 to jedna z najważniejszych obecnie inwestycji drogowych w Polsce, której realizacja nabrała dużego tempa. Z początkiem października na całym 81-kilometrowym fragmencie od Tuszyna do początku obwodnicy Częstochowy kierowcy będą mieli do dyspozycji betonową nawierzchnię jednej jezdni z dwoma pasami w każdą stronę. Jeszcze przed końcem roku włączone do ruchu zostaną już obie jezdnie na odcinkach od granicy województw śląskiego i łódzkiego do Radomska, pomiędzy Radomskiem i Kamieńskiem oraz Piotrkowem Trybunalskim i Tuszynem. Natomiast całą A1 – od Trójmiasta do granicy z Czechami – będziemy jeździć w II połowie 2022 r.

Rozpęd jak nigdy

W tym roku budowy szybkich dróg mocno się rozpędziły. – Takiej liczby inwestycji na drogach krajowych w jednym momencie jeszcze nie mieliśmy – twierdzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która na cały 2021 r. ma do wydania 19,3 mld zł. To o blisko 1 mld zł więcej niż rok wcześniej oraz 5,5 mld więcej niż dwa lata temu. – Od stycznia 2021 r. w ramach Programu Budowy Dróg Krajowych podpisaliśmy umowy na 24 zadania o łącznej długości nieco ponad 330 km i wartości ok. 11,4 mld złotych – informuje Szymon Piechowiak, rzecznik GDDKiA. Do tego dochodzą zawarte kontrakty na budowę dziesięciu obwodnic z tzw. programu obwodnicowego (obejmuje 100 inwestycji) warte 1,4 mld zł. W rezultacie w budowie lub projektowaniu znajduje się teraz 128 inwestycji (razem z obwodnicami) o łącznej długości prawie 1,6 tys. km.

Przykładowo w tym miesiącu drogowcy włączyli do ruchu 17 km drogi ekspresowej S61 od węzła Śniadowo do węzła Łomża Południe (koszt 380 mln zł), a także drugą jezdnię DK61 przechodzącą przez Legionowo. Rozpoczęła się warta 1,76 mld zł budowa fragmentu S11 pomiędzy Koszalinem a Bobolicami, ruszyły przetargi na budowę S19 Babica–Jawornik oraz odcinki S10 pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem. W połowie lipca podpisany został także kontrakt dotyczący budowy drogi ekspresowej S7 Widoma–Kraków.

Według GDDKiA, w tym roku ma być włączonych do ruchu prawie 390 km nowych szybkich tras. Problem w tym, że zapowiedziane odcinki nie zmniejszyły korków związanych z nasilonym ruchem wakacyjnym. – Na zdecydowaną większość nowych dróg poczekamy nawet do końca roku, a oddanie części z nich może się przesunąć na rok następny. Oznacza to, że dopiero w przyszłe wakacje nad morze czy w góry pojedziemy szybciej i sprawniej – komentuje świadcząca usługi projektowe, doradcze i nadzorcze firma Multiconsult Polska.

Szerzej pod Warszawą

Na dodatek w tym roku kierowców na szybkich drogach będą spowalniać duże remonty. Do późnej jesieni potrwa m.in. wymiana nawierzchni 20-kilometrowego państwowego odcinka autostrady A2 od węzła Emilia do węzła Stryków. Z kolei na autostradzie A1 pomiędzy Górą św. Anny a granicą województw opolskiego i śląskiego prace mają być prowadzone od trzeciego kw. 2021 r. do czwartego kw. 2022 r.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

To jednak nic w porównaniu z tym, co w niedalekiej przyszłości czeka jeżdżących autostradą A2 pomiędzy Łodzią a Warszawą: jesienią obecnego roku GDDKiA ogłosi przetarg na poszerzenie trasy o trzeci pas. W 2023 r. zaczną się roboty, które zakończą się dopiero na przełomie lat 2025/2026. Miejsce na poszerzenie jest wewnątrz jezdni, co oznacza, że konieczna okaże się gruntowna zmiana organizacji ruchu: na już teraz zatłoczonej do granic możliwości trasie pojawią się przewężenia, a w konsekwencji wielokilometrowe korki.

Trasa zostanie rozbudowana na długości 89 kilometrów. Od węzła Konotopa pod Warszawą do węzła Pruszków będzie mieć cztery pasy ruchu w każdą stronę, natomiast od węzła Pruszków do węzła Łódź Północ – po trzy pasy w obu kierunkach. Szerokość istniejących pasów ruchu zostanie jednak nieco zredukowana. Zamiast dwóch pasów po 3,75 m i pasa awaryjnego będą trzy pasy o szerokości 3,5 m i pas awaryjny. Natomiast szerokość pasa rozdziału zmniejszy się z kilkunastu do pięciu metrów szerokości.

Dobudowa lub przebudowa czeka także inne autostrady. W przyszłym roku do ruchu zostanie włączony przeszło 20-kilometrowy fragment już pełnej autostrady A18, będącej przedłużeniem autostrady A4 w kierunku Berlina. Południową nitkę trasy, która z uwagi na fatalny stan nawierzchni nazywana jest najdłuższymi schodami Europy, wybudowali Niemcy jeszcze w latach 30. ub. wieku. Cała 70-kilometrowa A18 ma być gotowa za dwa lata. Zapadły także decyzje w sprawie poszerzenia o trzeci pas trasy A4 od Wrocławia w kierunku zachodnim: do Legnicy i dalej do węzła Krzyżowa. Ale tu na efekty przyjdzie czekać dłużej – prawdopodobnie do końca dekady.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Renata Mordak, dyrektor pionu transportu i członek zarządu Multiconsult Polska

W 2021 r. sporo inwestycji się zakończy, ale wiele będzie dopiero na etapie przetargu czy projektowania. Dopiero w kolejnych latach uzyskiwane będą decyzje na budowę nowych dróg oraz wbijane pierwsze łopaty. W przypadku cen możemy obecnie mówić o lekkim dołku, gdzie oferty wykonawców nie przekraczają budżetów zamawiających przy dużej konkurencji. W tym oraz kolejnym roku rozstrzygnięte zostaną przetargi o wartości ponad 50 mld zł, a duża część inwestycji z rządowego programu wartego 150 mld złotych ma się zakończyć do roku 2025. Oznacza to, że ceny w najbliższych latach będą rosły z powodu kumulacji prac oraz związanych z tym drożejących materiałów i usług oraz zwiększonej presji płacowej.