W poniedziałek pozwolenie na użytkowanie linii wydał Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. We wtorek przewoźnik - Koleje Małopolskie – mogły już rozpocząć jazdy testowe.
Na pociągi z pasażerami trzeba będzie jednak trochę poczekać. – Przewoźnik musi teraz przeszkolić maszynistów, zapoznać ich z trasą – mówi rzecznik PKP PLK, Mirosław Siemieniec. Może to potrwać co najmniej kilka dni. Dopiero po zakończeniu wszystkich przygotowań będzie można uruchomić rozkładowe jazdy na trasie Kraków Główny – Kraków Lotnisko.
Inwestycja jest oddawana po terminie – jak utrzymuje PLK – z powodu opóźnień po stronie wykonawcy, włoskiej firmy Astaldi. – Prowadzone są procedury związane z naliczaniem kar umownych, które mogą stanowić równowartość 10 proc. umowy – dodaje Siemieniec. Pierwotnie pociągi miały zacząć jeździć nową linią z początkiem września.
Dzięki modernizacji linii Kraków – Balice pociągi dojadą bezpośrednio do terminalu lotniska. Wybudowane zostały 3 nowe przystanki: Kraków Młynówka, Kraków Zakliki, Kraków Olszanica, wszystkie są dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz wyposażone w wiaty, ławki, oświetlenie i system informacji pasażerskiej. Dodatkowo zmodernizowany został przystanek Kraków Łobzów.
Dzięki modernizacji i elektryfikacji linii przejazd z centrum miasta do Balic zajmie ok. 20 minut. Do lotniska mają jeździć pociągi elektryczne z prędkością 80 km/h. Będzie też możliwość zwiększenia częstotliwości kursowania składów w ramach Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej. Zmodernizowane połączenie stanie się dobrą alternatywą dla komunikacji miejskiej i wpłynie na zwiększenie atrakcyjności regionu.
Linia Kraków – Balice powstała jeszcze w latach 50. jako bocznica z jednym torem prowadzącym do bazy paliw i jednostki wojskowej. Jeździły po niej składy wyruszające ze stacji w Mydlnikach. Przewozy pasażerskie na tej trasie zaczęły kursować dopiero dziewięć lat temu. Dziś pociągi jadą tamtędy zaledwie 40 km/h.