Samochód i ciało mężczyzny znaleziono w odludnym miejscu, niedaleko San Bartolo Actopan, przy granicy stanu Hildago.

Region, w którym znaleziono zwłoki Carlosa Munoza Portala charakteryzuje bardzo wysoka liczba morderstw (tylko w lipcu policja otrzymała doniesienia o 182 popełnionych tam zabójstwach).

Munoz był współpracownikiem platformy Netflix - szukał miejsc, w których można było kręcić kolejne sceny serialu "Narcos". Wcześniej współpracował przy takich filmach jak "Sicario", "Spectre", "Szybcy i wściekli" czy "Apocalypto".

Netflix przekazał już kondolencję rodzinie mężczyzny dodając, że okoliczności jego śmierci wciąż są niejasne i obecnie wyjaśnia je policja.

Na razie nie udało się znaleźć żadnych świadków morderstwa. Wiadomo, że mężczyzna został postrzelony kilka razy.

Mężczyzna pracował przy czwartym sezonie serialu "Narcos", który ma opowiadać o meksykańskim narkotykowym kartelu Juarez.

Śmierć Portala może doprowadzić do tego, że Netflix zdecyduje się przenieść produkcję do Kolumbii.