Reklama

Recenzja TV: "Przeklęty", dokument HBO

Andrew Jarecki to jeden z najciekawszych amerykańskich dokumentalistów. A "Przeklęty" to jego gigantyczny sukces.

Publikacja: 16.03.2015 20:37

Plakat do filmu "Przeklęty"

Plakat do filmu "Przeklęty"

Foto: Internet

W ostatni weekend "Przeklęty" trafił na pierwsze strony niemal wszystkich gazet w USA. Wszystko dzięki temu, że w przeddzień nadania ostatniego z sześciu odcinków serialu dokumentalnego policja aresztowała w Nowym Orleanie głównego bohatera filmu. Pod zarzutem morderstwa, do którego ów bohater przyznał się na antenie dzień później.

Reklama
Reklama

Robert Durst to potomek znanego i bardzo bogatego dewelopera budowlanego z Nowego Jorku. Jego życie jest pełne mrocznych tajemnic i niewyjaśnionych zagadek. Wiadomo jedynie, że ludzie mu bliscy znikają lub giną w przedziwnych okolicznościach.

Andrew Jarecki poszedł tropem Dursta. Jego opowieść ogląda się jak doskonały kryminał ze stajni HBO. Tyle, że to wszystko prawda.

Durst zostanie w najbliższych dniach przekazany stanowi Kalifornia, gdzie stanie przed sądem za jedno z opisanych w filmie morderstw. Jednym z dowodów w sprawie będzie przyznanie się Dursta do winy, wymamrotane przez niego podczas nagrywania wywiadu z Jareckim. Durst nie wiedział, że jego mikrofon jest wciąż włączony.

Uwielbiam pierwszy film Jareckiego ""Capturing the Freedmans". Jarecki jak mało kto potrafi zajrzeć w mroki ludzkiej duszy. Robi to z niesamowitą lekkością, ale jednocześnie z wielką empatią i bez cienia arogancji.

Reklama
Reklama

"Przeklęty" to współczesne "Jądro ciemności". Durst jest zbrodniarzem banalnym, ale takich mamy zbrodniarzy, jaki mamy dziś płytki świat.

Miniserial można obejrzeć na HBO i HBO OD:

Telewizja
Gwiazda „Hotelu Zacisze” nie żyje. Prunella Scales miała 93 lata
Telewizja
Nagrody Emmy 2025: Historyczny sukces 15-latka z „Dojrzewania”. „Studio” i „The Pitt” najlepszymi serialami
Telewizja
Legendy i nieco sprośności w nowym sezonie Teatru TV: Fredro spotyka Mickiewicza
Telewizja
Finał „Simpsonów” zaskoczył widzów. Nie żyje jedna z głównych bohaterek
Telewizja
„The Last of Us” bije rekord w Ameryce, a zagrożenie rośnie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama