[b][link=http://www.rp.pl/galeria/9147,6,442023.html]Wokół teatru - zobacz galerię zdjęć[/link][/b]

Grzegorz Jarzyna zajął się sprawami wiary i religii. Zrobił najciekawszy spektakl. Najmniej udany był dla mnie „Der elfte Gesang” Rolanda Schimmelpfenniga. Współczesnych bohaterów umiejscowił na scenie-półce przypominającej wyroby z Ikei. Oglądamy różne losy kilku Odyseuszy i Telemachów.

Są ludźmi wielu profesji, m. in. żołnierzami niemieckiej armii. Główną rolę zagrał znakomity aktor Wolfgang Michael, znany m. in. z „Lwa w zimie” Grzegorza Jarzyny w Burgtheater. Jednak spektakl był nużącym słuchowiskiem. Wielu podróżników spało na widowni.

Żywy odbiór miała „Penelopa” napisana przez słynnego irlandzkiego dramaturga Enda Walsha. Reżyser Tilman Knabe umieścił zalotników tytułowej bohaterki w zniszczonym basenie, gdzie wegetują jak kloszardzi, czekając na przybycie piękności. Rozpoczynają krwawą i brutalną rywalizację.

Spektakl zaczyna gong, a całe widowisko przypomina walkę gwiazd wrestlingu. Było wiele groźnych min na pokaz, krzyków i nadekspresji. Nie podzielałem zachwytu przeważającej części widowni.

O wiele bardziej podobał mi się „Sirenengesang. Ein Satyrspiel” Petera Nadasa w reżyserii Roberto Ciulli. Pokazał przejmujący spektakl o rodzinie porzuconej przez ojca. Penelopa nie radzi sobie z samotnością. Telemach wraz z kolegami szuka szczęścia w świecie automatów, gier hazardowych i niebezpiecznych przygód. Wchodzi na przestępczą ścieżkę.

Turecka autorka Emine Sevgi Ozdamer w sztuce „Perikizi. Ein Traumspiel” pokazała dramatyczne sceny z życia swojej rodaczki, która zostawiła dom i rodzinę, by szukać szczęścia w Europie. W spektaklu zrealizowanym w gigantycznej hali, wyruszyliśmy z młodą Perikizi z małej górskiej miejscowości, pośród krzyków protestu ojca i płaczu matki. Przekradaliśmy się przez gigantyczny mur i byliśmy świadkami zderzenia ze stereotypami, które uniemożliwiają przyjazną integrację Turków z Europejczykami.

Perikizi jest zmuszona wrócić do swojej tureckiej Itaki. Szuka nadziei w islamie.

I taki może być los współczesnego Odyseusza.

[ramka] ZAGŁĘBIE RUHRY

„Odyseja Europa” jest jednym z najważniejszych projektów związanych z przyznanym regionowi tytułem Europejskiej Stolicy Kultury 2010. Cykl tworzy sześć spektakli przygotowanych przez reżyserów z Polski, Węgier, Austrii, Irlandii, Niemiec i Turcji: Grzegorza Jarzynę, Lisę Nielebock, Tilmana Knabe, Roberto Ciulli, Urlicha Greba i Michaela Grunera.

Obejrzenie wszystkich w sześciu miastach Zagłębia Ruhry zajmie dwa dni. Prezentacje odbędą się 27 i 28 lutego, 6 i 7, 13 i 14 marca, 2 i 3 kwietnia, 22 i 23 maja. Dla turystów przygotowano tańsze bilety na transport publiczny.

reportażu jc[/ramka]