Trump podkreślał, że w Japonii - po podpisaniu oświadczenia podsumowującego szczyt z Kim Dzong Unem - został okrzyknięty "światowym bohaterem".

- To wstyd, że fake news media opisały szczyt w sposób, jaki to zrobiły - stwierdził następnie w rozmowie z Huckabeem - byłym gubernatorem Arkansas, ojcem sekretarz prasowej Białego Domu, Sarah Huckabee Sanders.

- To, mówiąc uczciwie, naprawdę, niemal zdradzieckie, jeśli chcesz znać prawdę. Jeśli posłucha się tego, co podawały mainstreamowe media, można niemal dojść do wniosku, że przegrałem te negocjacje - stwierdził prezydent USA. Dodał, że był "rozeźlony" sposobem przedstawienia szczytu w Singapurze przez mainstreamowe media.

Na pytanie czy ufa Kim Dzong Unowi, Trump odparł: Tak, myślę, że mamy dobre stosunki, jest między nami chemia, wiecie o co chodzi. Zamierza zrobić słuszną rzecz.

- Spójrz na wszystko, co osiągnęliśmy. (Korea Północna) nie wystrzeliwuje rakiet, Japonia myśli, że jestem światowym bohaterem - mówił Trump do prowadzącego program.

W trakcie wywiadu Trump bronił też swojej polityki "zero tolerancji" wobec nielegalnych imigrantów, polityki celnej i przeniesienia ambasady USA do Jerozolimy.

Podsumowując swoją dotychczasową prezydenturę Trump stwierdził, że "wiele osób mówi mu, iż jego administracja zrobiła więcej w swoich pierwszych 500 dniach, niż jakakolwiek administracja wcześniej".