Wywiad ze sportowcem przeprowadzono przy okazji otwarcia szkoły dla dzieci z trudnych środowisk. Fundacja Jamesa stworzyła placówkę, w której będzie uczyć się 240 nastolatków.

Koszykarz NBA, od przyszłego sezonu zawodnik Los Angeles Lakers, LeBron James powiedział w rozmowie z CNN, że nigdy nie spotka się twarzą w twarz z prezydentem Donaldem Trumpem.

James mówiąc o prezydencie Trumpie przypomniał o klęczącym proteście zawodników NFL i decyzji zawodników mistrzów NBA, drużyny Golden State Warriors, która po zdobyciu tytułu nie pojawiła się w Białym Domu.

- Nie mogę siedzieć z założonymi rękoma i nic nie mówić - powiedział James. Koszykarz ubolewał, że amerykański prezydent wykorzystuje sport, by podzielić obywateli.

Pytany, czy widzi siebie jako polityka po zakończeniu kariery sportowej, długo unikał odpowiedzi. Gdy dziennikarz CNN zapytał go, co w przypadku, gdy ktoś mu powie, że jego start może zatrzymać Trumpa, odpowiedział: Wtedy mogę wystartować. Wierzę, że są inni. Mam taką nadzieję.

Donald Trump odniósł się do wywiadu. Na Twitterze napisał: "LeBron James udzieli wywiadu najgłupszemu człowiekowi w telewizji, Donowi Lemonowi. Uczynił LeBrona inteligentnym, co nie było łatwe. Lubię Mike'a!".

Ostatnie zdanie może zostać odebrane jako nawiązanie do Michaela Jordana. LeBron James porównywany jest do byłej gwiazdy Chicago Bulls.