"Większość elementów, potrzebnych do stworzenia systemu obrony powietrznej, zostały już opracowane" - podała w środę ukraińska gazeta internetowa ZN.UA, nawiązując do informacji zamieszczonej na portalu Blog Defence.

Roman Musiał, reprezentujący grupę WB Electronics, powiedział, że projekt opiera się na wytworzonym na Ukrainie pocisku rakietowym R-27. Oprócz niej wszystkie niezbędne elementy, w tym silnik, paliwo i głowice naprowadzające, są już gotowe. Według Musiała, potrzeba trzech lat na zorganizowanie masowej produkcji takich systemów obrony powietrznej w Polsce - pisze agencja UNIAN.

Nowy system rakietowy średniego zasięgu zostanie wykorzystany do ochrony ważnych budynków, obiektów i oddziałów naziemnych przed wszelkimi typami samolotów, śmigłowców, pocisków samosterujących, broni kierowanej, pocisków powietrze-ziemia i innych rakiet.

Zasięg pocisku sterowanego w podczerwieni ma wynosić do 30 km, 25 km dla pocisku samonaprowadzającego oraz 110 km w pasywnej wersji radarowej.

System ma zostać zamontowany na polskim podwoziu Jelcza 662D.

Rakiety R 27 zostały opracowane jeszcze w latach siedemdziesiątych poprzedniego wieku, przede wszystkim do przenoszenia przez myśliwce MiG-29 i Su-27. Choć ich zasięg w przypadku odpalenia z ziemi jest znacznie mniejszy, niż z powietrza, to wykorzystanie ich jako pocisków w obronie przeciwlotniczej jest możliwe.