SDF obległo Baghouz, wioskę we wschodniej Syrii już 9 stycznia, ale długo zwlekało z ofensywą chcąc pozwolić na ewakuację cywilów z niewielkiego terytorium, które jest ostatnim bastionem w tej części Syrii.

W weekend SDF informowało, że od tego czasu z rejonu Baghouz ewakuowano 60 tysięcy osób - Kurdom poddało się m.in. 5 tys. dżihadystów z Daesh.

Obecnie w rejonie Baghouz trwają walki, których celem jest likwidacja ostatnich ognisk oporu w tym rejonie.

"Kilka pozycji zostało uchwyconych, wysadziliśmy też magazyn z amunicją" - poinformował Mustafa Bali, rzecznik SDF na Twitterze.

Enklawa Daesh przypomina obóz z prymitywnymi schronami przykrytymi kocami i porozstawianymi na całym obszarze kontrolowanym przez Daesh samochodami - pisze Reuters. SDF jest wspierane z powietrza przez koalicję pod wodzą USA.

W czasach największej świetności, w 2014 roku, Daesh kontrolowało jedną trzecią terytorium Syrii i Iraku. Od tego czasu doznało jednak licznych klęsk - i po likwidacji enklawy w Baghouz samozwańczy kalifat nie będzie kontrolował już żadnego, zwartego i zaludnionego terytorium w Syrii.

Nie jest jasne czy w Baghouz przebywa samozwańczy kalif, lider Daesh, Abu Bakr al-Baghdadi. Według zachodnich wywiadów opuścił on ten obszar.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów